Wybór kraju

Wybór kraju

7 intrygujących prognoz eCommerce na 2015 rok

08 Cze 2015   Aktualizacja: 06 Lis 2015

Barbara Żbik

Rozkwit przedsprzedaży, taksówki zamiast firm kurierskich, a może drony dostarczające towary? Oto najbardziej oryginalne i inspirujące trendy dla eCommerce na najbliższe 12 miesięcy.

 

W poprzednim wpisie na naszym blogu pokazaliśmy 10 najważniejszych trendów branży eCommerce, które będą kształtować jej rozwój w 2015 roku. Ranking przygotowaliśmy na podstawie ponad 150 raportów i analiz. Wybraliśmy przewidywania ekspertów, które powtarzane w nich były najczęściej.

Czasem jednak to, co najbardziej inspirujące, kryje się między wierszami. A bardzo często trend, który nie został w porę zauważony przez innych, staje się sposobem na wygranie walki z konkurencją. Dlatego dziś przedstawiamy pomysły świeże, niesztampowe i inspirujące, które wskazali autorzy prognoz. Część z nich już można zaobserwować, choć na niewielką skalę. Inne z kolei zyskują popularność na rynkach od nas odległych (np. w Azji). Nie wiemy dziś, które z nich staną się powszechne. Ale jeśli tak – nie będziecie zaskoczeni.

#1. Cena nie gra roli?

Zdaniem Shmuli Goldberga z firmy produkującej oprogramowanie dla eHandlu Feedvisor, mitem jest stwierdzenie, że klienci w sieci zawsze poszukują najtańszej opcji. Postępuje tak jedynie 14 proc. wszystkich kupujących. Pozostali zazwyczaj wybierają wariant łączący w sobie zaufanie do marki sklepu, łatwość nawigacji oraz zakupu, wartość dodaną, sprawność dostawy i przyjazną cenę. Zdaniem Goldberga trend ten będzie się pogłębiał w 2015 roku.

Obserwację eksperta z Feedvisor potwierdzają inne badania, na przykład raport przygotowany przez firmę Gemius dla polskiego rynku eHandlu. Według 81 proc. badanych „pozytywne wcześniejsze doświadczenia” są impulsem do ponownego skorzystania z usług danego sklepu internetowego, ważniejszym nawet, niż „atrakcyjna cena” (wskazana przez 73 proc. ankietowanych). Jako trzecie w kolejności plasują się niskie koszty przesyłki zakupionego towaru (istotne dla 61 proc. klientów).

#2. Drony & Ubery

W branży eCommerce karierę zrobiły pomysły wielkich firm, takich jak Amazon, które eksperymentują z opcją natychmiastowej dostawy zamówionych towarów przez latające na niskiej wysokości drony. Zanim to jednak nastąpi, rewolucja w logistyce może nadejść z innej strony – aplikacji takich jak Uber, które dziś zatrudniają do pracy prywatnych kierowców, działających jak taksówki.

– Wyobraźmy sobie, że Uber zaczyna dostarczać produkty zamówione w sklepach internetowych. W Azji to nawet prawdopodobne, ze względu na niedorozwiniętą infrastrukturę firm kurierskich – twierdzi blogerka Yamini Dhall, w portalu dealstreetasia.com.

Takie rozwiązania testowały już w Bangkoku i na Filipinach Amazon oraz producent kosmetyków Kiehl.

#3. Produkty na zamówienie

Sukces projektów sfinansowanych przez społeczności (np. dzięki platformom do crowdfundingu takim jak Kickstarter) sprawi, że coraz więcej producentów i sprzedawców najpierw zbierze pieniądze od grupy klientów, a dopiero potem realnie stworzy i dostarczy towar. Pomagają w tym programy do zarządzania crowdfundingiem (np. BackerKit.com).

Inne rozwijające się modele eCommerce to sprzedaż metodą regularnych subskrypcji i klubów zakupowych (wspierany przez platformy takie jak Cratejoy), a także eSklepów sprzedających gotowe zestawy różnorodnych produktów, dobieranych na podstawie stworzonego przez klienta profilu (np. kosmetyki od Birchbox, ubrania z Trunkclub.com).

#4. eCommerce + etyczny handel

„Konsumenci będą szukać marek nastawionych na etyczne działanie. Będzie miejsce dla mniejszych eSklepów, które postępują fair wobec dostawców i potrafią dobrze opowiedzieć tę filozofię” – twierdzi Richard Lazazzera z Shopify, producent platform do eCommerce.

To oznacza inne podejście do marketingu – wymagać będzie znacznie więcej planowania, inwestycji w jakościową treść, dobre opisy produktów oraz wyróżniających się projektów reklam. Skuteczne reklamowanie towarów fair trade w wyszukiwarkach to wciąż nowa dziedzina eMarketingu.

 

7 prognoz eCommerce infografika

 

 

#5. Specjalne oferty, specjalne okazje

Ponieważ klienci zazwyczaj mają określoną sumę pieniędzy przeznaczoną na świąteczne zakupy, wygrywa ten sklep, który pierwszy zachęci do ich wydania. Dlatego, zdaniem Toma Caporaso z Clarus Marketing Group, w tym roku branża eCommerce będzie bacznie śledzić kalendarz, a konkurencja będzie się zaostrzać. Tylko w tym roku sprzedaż internetowa na rynku amerykańskim w czasie tzw. Cyber Monday wyniosła rekordowe 2,3 mld dolarów i była o prawie 1/3 większa niż w 2013 r.

Dlatego sprzedawcy poszukiwać będą innych dobrych okazji i pretekstów, aby przygotować specjalne oferty. Walentynki, Dzień Matki, Pierwszy dzień szkoły, Dzień Darmowej Dostawy - sezonowe promocje będą zaczynać się wcześniej i trwać dłużej.

#6. Globalni klienci

W najbliższym roku klienci na lokalnych rynkach zaczną przekonywać się do sklepów internetowych z innych krajów oraz tych działających globalnie.

- Będą zostawiać w nich coraz większą część swych budżetów – mówi Jörgen Bödmar ze Scandinavian Design Center.

Zdaniem ekspertów należy spodziewać się dalszego agresywnego rozwoju azjatyckich gigantów eCommerce, którzy wyrośli na tak wielkich rynkach jak Chiny czy Indie. Błyskawicznie rosną eSklepy z krajów regionu Azji Południowo-Wschodniej (SEA – South East Asia) – Tajlandii, Filipin, Indonezji. Malezyjska Lazada.com.my kusi globalnych klientów angielską wersją serwisu. W Europie mamy liczne przykłady takiego szybkiego transgranicznego wzrostu – np. Zalando, Redcoon oraz Mall.cz.

To duża konkurencji dla eSklepów wyraźnie nastawionych na rynek lokalny - marketing, presja na ceny, logistyka. Z drugiej strony wiąże się z tym jednak szansa - możliwość dostępu do znacznie większej liczby globalnych klientów, często z bardziej zasobnym portfelem, niż ci na lokalnych rynkach.

#7. Poczekaj na towar, zapłacisz mniej

Wśród najważniejszych trendów pisaliśmy o coraz większej liczbie klientów, którzy oczekują natychmiastowej dostawy. Ciekawy jest jednak odwrotny trend:

– Sklepy internetowe, które są skłonne sprzedawać towar z dużym rabatem, jeśli tylko klient zgodzi się dłużej poczekać na dostawę – mówi Nate Gilmore z firmy Shipwire (producent oprogramowania zarządzającego łańcuchem logistyki).

Pionierem jest tu szybko rosnąca platforma Zulily, która ogranicza do minimum zawartość magazynów i działa według modelu flash sales. Ogłasza atrakcyjne, ograniczone czasowo promocje na markowe towary. Zbiera zamówienia od klientów i z minimalnym ryzykiem zamawia towar od producenta. Potem jedynie przekierowuje i przepakowuje przesyłki. - Klient cieszy się niską ceną, którą uzyskał w zamian za długie oczekiwanie na produkt – mówi Gilmore.

 

***
Fotografia otwarciowa: © by Anikakodydkova, Fotolia