Wybór kraju

Wybór kraju

5 najciekawszych polskich sklepów internetowych

27 Lis 2017   Aktualizacja: 28 Lis 2017

Magdalena Parys

Od wielkich platform po niszowe, ale bardzo dynamiczne e-sklepy. O tych polskich bohaterach e-commerce usłyszycie jeszcze nie raz.

Polski e-commerce jest już warty ok. 40 mld złotych. Sporo, biorąc pod uwagę, że taką wartość osiąga u nas, na przykład, cały rynek IT. W dużej mierze ten wzrost generują pojedynczy gracze, którzy w imponujący sposób potrafili zbudować ogromną skalę działalności. Głównie dzięki elastycznemu dopasowywaniu się do oczekiwań rynku (a te lubią się zmieniać, oj lubią…), umiejętnym wstrzeleniu się w trendy, ale też pójściu w odpowiednim momencie pod prąd, a przede wszystkim – znalezieniu unikalnego dla siebie miejsca na rynku. Przedstawiamy tych, którym na pewno się to udało i których warto śledzić. Choćby, żeby uczyć się od najlepszych:

1. eobuwie.pl

Co trzeba zrobić, żeby zostać przedsiębiorcą roku? Marcin Grzymkowski, twórca eobuwie.pl, musiał „jedynie” zbudować największy internetowy sklep z butami, z którego codziennie wyjeżdża nawet 30 tys. paczek zamówionych w sieci przez klientów z Polski i dziewięciu zagranicznych rynków. Twórca Eobuwia to jedna ze wschodzących gwiazd rodzimego biznesu. Zielonogórzanin nie tylko zwyciężył w 14. edycji konkursu EY Przedsiębiorca Roku, ale też zarobił 230 mln złotych ze sprzedaży 75 proc. udziałów w swojej firmie gigantowi handlowemu CCC, należącemu do króla butów Dariusza Miłka, czwartego najbogatszego Polaka według „Forbesa” (majątek: 4,8 mld złotych).

Eobuwie.pl to zdecydowany lokalny lider internetowej sprzedaży butów, akcesoriów i galanterii skórzanej. W swojej ofercie ma ponad 450 marek, a jego asortyment przekracza 35 tys. produktów. Imponującą skalę tego biznesu widać także w zyskach firmy. Już w tym roku spółka celuje w 600 mln złotych przychodu, a za rok chce osiągnąć miliard. Tylko w pierwszym półroczu tego roku Eobuwie wypracowało 35 mln złotych netto.

Zobacz tutaj, jak eobuwie.pl pomogło CCC opanować polską sieć.

Fot. eobuwie.pl

2. Allegro

To jeden z najbardziej spektakularnych polskich sukcesów biznesowych ostatnich dwóch dekad. Założone w 1999 roku Allegro (przez Holendra Arjana Bakkera i Tomasza Dudziaka) przez lata było najpopularniejszym w Polsce serwisem aukcyjnym. Dziś jest potężnym marketplace'em, za pośrednictwem którego handlują w sieci tysiące firm – od małych do największych. Allegro AD 2017 to 1,3 tys. pracowników, ponad 100 tys. profesjonalnych sprzedawców, 70 mln produktów, 16 mln aktywnych użytkowników i ponad pół miliona transakcji dziennie. Szacuje się, że do platformy należy około 40 proc. polskiego rynku e-commerce.

Allegro miało już kilku właścicieli, a od roku jest nim konsorcjum funduszy private equity – Cinvenu, Permiry i Mid Europa Partners. Za największą internetową platformę handlową w kraju zapłaciło południowoafrykańskiemu Naspersowi aż 3,25 mld dolarów, czyli około 12,7 mld złotych. W historii polskiego rynku kapitałowego większą transakcję przeprowadził jedynie Zygmunt Solorz, właściciel Cyfrowego Polsatu, który zapłacił za Polkomtel 18,1 mld zł.

Nowych właścicieli nie odstraszyła perspektywa wejścia na polski rynek Amazona. Nie dziwne. Już raz Allegro pokonało na swoim podwórku wielkiego amerykańskiego gracza – eBaya. Dlaczego więc nie miałoby tego zrobić ponownie?

3. Pyszne.pl

Przepis na sukces? Pomysł na biznes podpatrzony w Niemczech, sprawna zbiórka finansowania i dobra egzekucja. Tak w dużym uproszczeniu można streścić historię Arkadiusza Krupicza i Piotra Czajkowskiego, twórców Pyszne.pl, czyli jednego znajwiększych w Polsce serwisów do zamawiania jedzenia online.

Pomysł na stworzenie takiego biznesu pojawił się w 2008 roku. Wystartowali 2 lata później, wykorzystując około 300 tys. złotych środków własnych (założycieli, ich rodziców i znajomych) i 380 tys. zł unijnego wsparcia. Po kolejnych dwóch latach stworzona przez nich firma została przejęta przez grupę yd. yourdelivery (kwoty transakcji nie ujawniono). Dziś jest natomiast częścią jednej z największych na świecie firm specjalizujących się w sprzedaży jedzenia online – holenderskiej Takeaway.com.

Mimo rosnącej konkurencji ze strony nowych graczy Pyszne.pl wciąż dynamicznie rośnie. W 2016 roku serwis obsłużył 4,3 mln zamówień, a w pierwszym półroczu 2017 r. było ich już 3,5 mln (o łącznej wartości około 150 mln złotych). Polska jest w tej chwili trzecim największym i najszybciej rosnącym rynkiem w grupie Takeaway.com.

Czytaj też: „Klucz do sukcesu: królowie jedzenia online”.

Fot. Pyszne.pl

4. Coffeedesk

Około 80 proc. dorosłych Polaków piję kawę. Niespełna 10 proc. z nich sięga po tę parzoną z ziaren. A kawę speciality pije tylko 1-2 proc. kawoszy (dla porównania: w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Australii jest ich 15-25 proc.). Łukasz Wichłacz, współtwórca Coffeedesk, czyli sklepu internetowego zaopatrującego w wysokojakościową kawę punkty gastronomiczne, hotele, biura i zwykłych konsumentów, ma nadzieję, że Polska z czasem dogoni rynki anglosaskie. Dla jego biznesu – już teraz przynoszącego prawie 30 mln złotych rocznego przychodu – to szansa na co najmniej kilkukrotny wzrost.

Wichłacz, który założył firmę z braćmi Marcinem i Jackiem Gardzielikami, udowodnił, że w internetowej niszy można zbudować solidne i szybko rosnące przedsiębiorstwo. Właśnie tworzy kolejne odnogi swojego biznesu – tradycyjne kawiarnie (ma już dwie, w Kołobrzegu i Warszawie). Jak można tego dokonać?

– Nie chciałbym powiedzieć, że przepłacamy za customer service, ale pewnie nie do końca racjonalnie pilnujemy tego typu kosztów, ponieważ chcemy, żeby klient dzwoniąc czy pisząc do nas, był obsłużony perfekcyjnie. Liczymy na to, że niższy zwrot teraz zaowocuje większym zwrotem w przyszłości – tłumaczył niedawno Łukasz Wichłacz w rozmowie z PayU.

5. Loft37

Jak zaistnieć w sieci, kiedy już wszyscy tam są? Dając klientom to, czego inni nie dają. Tę prostą regułę świetnie wykorzystały Joanna Trepka i Paulina Kalińska, prawniczka i projektantka, tworząc w 2010 roku markę obuwniczą Loft37. Umożliwiły internautom personalizowane butów – projektowanie ich poprzez stronę internetową i dopasowywanie do indywidualnych potrzeb. Klientki Loft37 mogą samodzielnie wybierać kolory, fakturę materiału, rodzaj skóry i dodatki. Jeśli chcą, mogą także dodać na butach swoje inicjały. Wszystko z poziomu wygodnego kreatora dostępnego na stronie. Oferowane przez Joannę Trepkę i Paulinę Kalińską buty są ręcznie szyte, wykonywane z wysokiej jakości komponentów i – co w branży obuwniczej nie jest oczywiste – wytwarzane lokalnie.

Ten oryginalny pomysł na biznes w ciągu kilku lat przeistoczył się w szybko rosnącą firmę. Loft37 sprzedaje już nie tylko buty, ale także torby i akcesoria odzieżowe. Nie tylko w Polsce, ale też zagranicą. Nie tylko w sieci, ale także za pośrednictwem stacjonarnych butików. Nie tylko samodzielnie, ale też we współpracy z wielkimi firmami handlowymi (takimi jak Biedronka). A dla właścicielek jest nie tylko dobrą zabawą, ale też coraz poważniejszym biznesem – w 2016 firma osiągnęła 14 mld zł przychodów.

Fot. Instagram/Loft37

Jak stworzyć udany biznes dzięki personalizacji? Przeczytaj wywiad z Patrycją Ogrodnik z Agencji Freebee.

Zdjęcie otwarciowe: Loft37/Pyszne.pl/Coffeedesk.pl/eobuwie.pl