5 zaskakujących trendów eCommerce w 2017 roku

Czym jest dezintermediacja? Jak można wykorzystać mikromomenty do zwiększenia sprzedaży? Czy storytelling jest kluczem do portfeli klientów? Przedstawiamy pięć oryginalnych prognoz dla branży eCommerce na nadchodzący rok

Eksperci z działu badań i rozwoju PayU po raz kolejny przejrzeli publikacje i raporty dotyczące trendów w sektorze handlu internetowego. Na ich podstawie stworzyliśmy ranking kluczowych 10 trendów w eCommerce w 2017 roku.

A co z mniej popularnymi trendami? Tymi inspirującymi, a czasem wręcz niewiarygodnymi. Przecież mogą znacząco zmienić rynek eCommerce, choć dziś dostrzegają je dopiero nieliczni. Wybraliśmy pięć najbardziej oryginalnych - znajdziecie je poniżej.

5 zaskakujących trendów eCommerce w 2017r.

1. Koniec Czarnego Piątku i Cyfrowego Poniedziałku

W tym sezonie gwiazdkowym w USA wartość internetowej sprzedaży podczas Czarnego Piątku wyniosła ponad 3 mld dolarów. A już zaledwie kilka dni później amerykańscy konsumenci wydali w sieci blisko 3,5 mld dolarów w trakcie Cyfrowego Poniedziałku. To wartości rekordowe dla obu „świąt” handlowych, które swoim zasięgiem obejmują już nie tylko Stany Zjednoczone, ale również Europę - w tym roku obchodzono Black Friday w Polsce.

Jak to zatem możliwe, że powinniśmy spodziewać się końca Czarnego Piątku i Cyfrowego Poniedziałku? Otóż eksperci przewidują, iż świat handlu internetowego podwyższone tętno będzie miał już na początku listopada. Wiele osób nauczyło się planować zakupy wcześniej, polując na promocje i biorąc pod uwagę dłuższe terminy dostawy towaru. Dlatego już wtedy – a nie jak to było dotychczas pod koniec miesiąca (czyli tuż po Dniu Dziękczynienia) – rozpocznie się festiwal zakupowy. I będzie trwał nawet do końca stycznia – obejmie bowiem również Boże Narodzenie i okres noworocznych wyprzedaży. Według niektórych ekspertów w przyszłości wyszczególnianie dwóch dni dla przecen nie będzie już miało sensu.

2. Storytelling – przez historię do portfela klienta

– Minęły czasy, w których zwięzła lista produktów z ich trzyzdaniowymi opisami wystarczała, aby dać konsumentowi niezbędne informacje i zachęcić go do zakupu. W 2017 roku musisz bardzo dobrze przygotować się na to, aby móc wypełnić historiami ścieżkę zakupową użytkownika (consumer journey) tak mocno, jak to jest możliwe – radzi John Komarek, założycieli agencji Pixelter.

Co dokładnie ma na myśli? Chodzi o to, żeby marka możliwie najbardziej wyróżniała się na tle innych i budowała emocjonalne zaangażowanie użytkownika. Sprawiała, że zapamięta eSklep i sprzedawane przez niego produkty. – W świecie, w którym trudno jest nam zapamiętać, z którego serwisu właśnie zamówiliśmy jedzenie, zwycięzcami będą ci, którzy zrobią wrażenie. Ponieważ każdy klient chce być emocjonalnie związany z produktem, który kupuje, lub osobą, która mu go sprzedaje – uważa Asmita Misra, ekspertka od user experience i designu.

Jednym z najlepszych sposobów, aby to zrobić, jest według ekspertów opowiadanie historii (storytelling) – wdrażanie elementów dramaturgii i narracji do ścieżki zakupowej klienta. Żeby robić to dobrze, trzeba znać swoich odbiorców i potrafić budować atrakcyjne przekazy (niekoniecznie reklamowe).

3. Dezintermediacja uderzy w dostawców

Pod tym egzotycznie brzmiącym określeniem kryje się eliminowanie pośredników z łańcucha dostaw. Czyli – na przykład – platform handlowych, z wykorzystaniem których sprzedawane są produkty poszczególnych marek. Pojawienie się tego trendu na liście może cieszyć producentów, którzy prowadzą sprzedaż głównie poprzez własne eSklepy, i martwić właścicieli serwisów pośredniczących w sprzedaży oraz dostawców. Według ekspertów dzieje się tak m.in. dlatego, że milenialsi, którzy stanowią coraz większą siłę zakupową, bardziej niż starsze pokolenia oczekują bezpośredniego kontaktu z marką.

Jak zauważa Marcus Fredricsson (prezes szwedzkiej firmy Mekster, która sprzedaje przez internet części samochodowe), rosnąca popularność dezintermediacji może doprowadzić do końca dropshippingu – modelu logistycznego, w którym proces wysyłki towaru przenosi się na dostawcę, a sklep internetowy pełni jedynie funkcję miejsca do składania zamówienia.

– Dzisiaj coraz więcej konsumentów dyskwalifikuje eSprzedawców, którzy wysyłają produkty bezpośrednio od dostawców. Szczególnie wtedy, kiedy docierają do nich z różnych miejsc, a przez to potrzebują więcej czasu, aby skompletować całe swoje zamówienie – zauważa Marcus Fredricsson.

Zobacz też: eCommerce rządzi wśród startupów

4. Mikromomenty, czyli jak wykorzystać Google w sprzedaży

Aby zrozumieć, czym są mikromomenty, wystarczy zastanowić się, jakie zapytania najczęściej wpisujemy w wyszukiwarce Google. Pewnie w przypadku większości z nas są to jasno wyrażone pytania, w których oczekujemy konkretnych odpowiedzi, aby natychmiastowo zaspokoić ciekawość (lub zdobyć wiedzę) często wynikającą z potrzeby chwili. Ze względu na wpisywane przez użytkowników frazy Google podzielił mikromomenty na kategorie:

  • chcę zrobić

  • chcę wiedzieć

  • chcę kupić

  • chcę pójść

To nie tylko instrukcja, jak ludzie korzystają z najpopularniejszej wyszukiwarki świata i jakie swoje problemy próbują z jej pomocą rozwiązać, ale też wyraźna sugestia dla właścicieli eBiznesów, którzy powinni nauczyć się jak najlepiej reagować na chwilowe potrzeby swoich klientów. To sprowadza się zarówno do pozycjonowania biznesu w wyszukiwarkach internetowych i odpowiedniego konstruowania przekazów marketingowych, jak również działań podejmowanych na samej stronie eSklepu.

– Utrzymuj na swojej stronie tak niewiele elementów przyciągających uwagę dla samej uwagi, jak to możliwe. To pozwoli klientom skoncentrować się na najważniejszych rzeczach w twoim serwisie, czyli twoich produktach – radzi Asmita Misra. Dotyczy to podstron produktów, stron kategorii, formularzy zamówień.

5. Sztuczna inteligencja zbuduje Twój sklep

Według ekspertów w 2017 roku sztuczna inteligencja będzie wykorzystywana w handlu internetowym nie tylko do pomagania klientom w zakupach (wirtualni asystenci typu Siri czy Cortana), personalizowania ofert, automatyzacji marketingu. Mogą powstać algorytmy same tworzące opisy produktów i szablony stron do ich sprzedaży: – W 2016 roku niektórzy content marketerzy zaczęli eksperymentować ze sztucznie generowanymi treściami. Ci innowatorzy próbowali np. tworzyć opisy produktu na podstawie jego specyfikacji – zauważa Armando Roggio, ekspert od marketingu i eCommerce w portalu practicalecommerce.com.

To, że sztuczna inteligencja wchodzi w obszar eCommerce, oczywiście nie jest zaskoczeniem (był to jeden z 10 najważniejszych trendów eCommerce w zestawieniu na ten rok). Zaskakiwać może natomiast skala tego wejścia. Według niektórych ekspertów to właśnie sztuczna inteligencja jest tym, co najsilniej zmieni zarówno branżę handlu internetowego, jak i wiele innych obszarów gospodarki (nie tylko tej cyfrowej).

Kiedy to się stanie? Ray Kurzweil, futurolog Google, prognozuje, że do 2029 roku sztuczna inteligencja dogoni naturalną, a w kolejnych latach zacznie ją prześcigać. Może się zatem okazać, że już niedługo biznesami handlowymi zarządzać będą wyłącznie superinteligentne roboty i programy komputerowe. Ludzie okażą się zbędni. Wówczas jedynym pocieszeniem dla osób zatrudnionych w branży eCommerce będzie to, że najprawdopodobniej nie tylko ich spotka taki los. Wielu ekspertów przewiduje bowiem, że SI zakończy erę pracy zarobkowej.

***
Styczeń to miesiąc z trendami na blogu PayU, dlatego zapraszamy w kolejnych dniach, bo przygotowaliśmy jeszcze wiele opracowań na temat zmian nadchodzących w najbliższych miesiącach.

Przeczytaj też: Polacy płacą za treści w internecie chętnie, ale mało