Wybór kraju

Wybór kraju

7 nietypowych metod płatności

23 Paź 2017   Aktualizacja: 24 Paź 2017

Magdalena Parys

To, że gotówka kiedyś zniknie, jest pewne, ale co ma największą szansę, by ją zastąpić? Nie tylko w internecie, ale i w świecie rzeczywistym?

Jeszcze niedawno nikt się nie spodziewał, że za zakupy będzie można płacić telefonem. Tymczasem liczba przedmiotów, które można wykorzystać do szybkich płatności, stale się powiększa. Ba, nie tylko przedmiotów. Niedługo może wystarczyć spojrzenie czy uśmiech… W codziennym pośpiechu chodzi o to, aby zminimalizować czas, który poświęcamy na każdą czynność. A jedną z najbardziej charakterystycznych cech nowoczesnych konsumentów jest to, że nie tylko się śpieszą, ale są bardzo wymagający. To oznacza, że lubią mieć wybór. Choćby w zakresie metod płatności. 

Dziś trudno przewidzieć, które rozwiązanie chwyci klientów najmocniej za serce (czy raczej – za portfel). A jeszcze trudniej jest przewidzieć, które na dobre wyprze gotówkę, czy karty płatnicze. Pewne jest, że nowych możliwości płacenia pojawia się coraz więcej. I każda ma spory potencjał.

Prezentujemy siedem niestandardowych metod płatności: począwszy od sposobów, z którymi coraz częściej macie styczność na ulicach albo w sieci, kończąc na rozwiązaniach, które jeszcze niedawno mogły się wydawać odległym science fiction. Zaczynamy niewinnie, ale z każdym kolejnym przykładem będzie się robić ciekawiej☺.

1. Telefon – nowy standard w płatnościach

Dziś wydaje się najbardziej prawdopodobne, że to telefon (a właściwie smartfon) zastąpi gotówkę i karty płatnicze. Dlaczego? Bo niemal się z nim nie rozstajemy, wykorzystujemy go do komunikowania się, słuchania muzyki, robienia zdjęć czy oglądania filmów. Skoro i tak mamy go przy sobie non stop, to dlaczego nie mielibyśmy nim płacić? Zamiast trzymać w kieszeni obok, być może całkiem niepotrzebnego już, portfela?

Do płatności smartfonem w internecie już się przyzwyczailiśmy, ale coraz częściej telefon jest wykorzystywany również w zakupach stacjonarnych. W Polsce najpopularniejszym „smartfonowym” systemem płatności jest BLIK. Żeby z niego skorzystać, trzeba zainstalować aplikację jednego z banków współpracujących z usługą (m.in. PKO BP, mBank, BZ WBK, ING Bank Śląski, Alior Bank czy Millenium), skonfigurować ją i zalogować się do aplikacji. W rolę karty płatniczej wciela się specjalny kod wyświetlany w naszej aplikacji.

Fot. Richard Tanzer Fotografie / VeroPay (Own work) [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons

2. Kryptowaluty, ale nie kryptopłatności

Zaczęło się od grupy zapaleńców, która w proteście przeciw odgórnym decyzjom rządów i banków centralnych, postanowiła stworzyć własną walutę, zaszyfrowaną i transferowaną w publicznym rejestrze. Skończyło się (przynajmniej na razie) na medialnym i inwestycyjnym szaleństwie, które ogarnęło cały świat. Bitcoin wraz z innymi kryptowalutami jest dziś jednym z najgorętszych trendów gospodarczych. Ostatnio Lloyd Blankfein, prezes Goldman Sachs, wyznał na Twitterze, że Bitcoin spędza mu sen z powiek. Spekuluje się, że jego firma może być pierwszym wielkim bankiem inwestycyjnym, który będzie handlować bitcoinami.

Ale zanim największe instytucje finansowe ustalą, „co zrobić z tym bitcoinem”, ethereum czy litecoinem, kryptowaluty i tak mogą stać się niepostrzeżenie jednym z powszechnych środków płatniczych. Stale przybywa na świecie firm, które je honorują, oraz konsumentów, którzy chętnie nimi płacą. Ich użytkownicy cenią sobie przede wszystkim anonimowość kryptowalutowych transferów pieniężnych, bezpieczeństwo płatności (kryptowaluty są bardzo trudne do zhakowania), a także łatwość i szybkość przepłuwu.

Poznaj 5 powodów, dla których warto skorzystać z bitcoina

3. Billon zamiast bilonu

Alternatywą dla kryptowalut jest rozwiązanie, które proponuje polska firma Billon. Zespół kryptologów i programistów pod przewodnictwem Andrzeja Horoszczaka wymyślił cyfrową gotówkę. To pieniądze zapisane pod postacią plików elektronicznych, które można przesyłać za pośrednictwem autorskiej wersji technologii blockchainowej – podobnej do tej, na której bazuje bitcoin, tyle że – jak przekonują twórcy Billona – lepszej. Choćby dlatego, że jest zdecydowanie szybsza.

Rozwiązanie polskiej firmy może znaleźć zastosowanie m.in. w mikropłatnościach. Dziś obsługa minimalnych transferów pieniężnych jest przeważnie nieopłacalna dla banków czy producentów, natomiast technologia Billonu pozwala je przeprowadzać niemal bezkosztowo. To rozwiązanie, które szczególnie może przypaść do gustu fanom gier free-to-play (gra się w nie za darmo, ale za dodatki trzeba płacić) albo nastolatkom, którzy jeszcze nie mają konta w bankach. Do korzystania z aplikacji Billon nie jest im potrzebne – wystarczy, że ktoś prześle im na nią pieniądze albo że zamienią fizyczną gotówkę na cyfrową w jednym z kilkudziesięciu tysięcy punktów, w których mogą tego dokonać.

4. Odroczone płatności internetowe

Kto powiedział, że za produkty zakupione w sieci trzeba płacić od razu? Cieszący się coraz większą popularność mechanizm odroczonej płatności – działający w myśl zasady „kup teraz, zapłać później” – jest wygodnym rozwiązaniem dla osób, które natrafiły na niespodziewane wydatki, dla łowców okazji czy ludzi, którzy po prostu nie doczekali się wypłaty w terminie.

Bazuje na nim m.in. usługa Płacę Później, którą oferuje PayU we współpracy z firmą Kreditech (w Polsce działający pod nazwą Monedo). Żeby móc z niej skorzystać, niepotrzebny jest żaden instrument płatniczy (np. karta kredytowa). Kupujący może odroczyć swoją płatność o 30 dni. To rozwiązanie wygodne zarówno dla konsumentów, jak i sklepów internetowych, które pieniądze za zakupy otrzymują od razu - od Kreditechu. Dzięki temu nie muszą się obawiać problemów ze spłatą zobowiązania przez kupującego.

11 powodów, dlaczego wybrać usługę Płacę Później

5. Kluczyki samochodowe i wearables

Co, oprócz smartfona, niemal każdy z nas nosi przy sobie? Na przykład… kluczyki samochodowe. To, jak można wykorzystywać kluczyki do auta w charakterze narzędzia płatniczego pokazał niedawno DS Automobiles – marka luksusowych samochodów należąca do koncernu motoryzacyjnego PSA (właściciela m.in. Peugeota, Citroëna czy Opla).

Ale podobną funkcję może pełnić cała klasa tzw. wearables – czyli ubrań i akcesoriów, w które wbudowane są różnego rodzaju rozwiązania technologiczne. Płatności umożliwi chociażby zaprezentowany niedawno Fitbit Ionic, smartwach wykorzystywany do treningów. Dzięki wbudowanemu w niego systemowi Fitbit Pay biegacz może zamówić i zapłacić za obiad w trakcie joggingu – i zjeść posiłek ze smakiem zaraz po powrocie do domu.

6. Palce, które płacą

Skoro można już płacić urządzeniami, które mamy przy sobie, to czy możemy też płacić (jakkolwiek by to przedziwnie nie brzmiało) … sobą? Otóż… tak… Rozwiązania biometryczne coraz częściej uznawane są nie tylko za przyszłość rozmaitych zabezpieczeń (to one zapewne zastąpią powszechnie stosowane kody PIN), ale również płatności.

Mogą do tego służyć chociażby nasze palce. Niedawno brytyjski supermarket Costcutter w jednym ze swoich londyńskich sklepów umożliwił klientom płacenie w bardzo prosty sposób: wystarczy włożyć palec do czytnika. Nie chodzi jednak o analizę odcisków palców, lecz układu naczyń krwionośnych. System płatności Fingopay, wykorzystujący autorską technologię Finger Vein, stworzyła firma Stahler. Spółka liczy na to, że jeżeli pilotażowe rozwiązanie się przyjmie, to niebawem zagości na stałe w brytyjskich supermarketach, siłowniach czy klubach nocnych. Nad podobnym rozwiązaniem pracuje także McDonald's.

Fot. Smile to Pay/Youtube.com

7. Drogocenny uśmiech

„Na twarz” można już zamawiać w restauracji sieci KFC w chińskim mieście Hangzhou. Usługa Smile to Pay bazuje na systemie rozpoznawania twarzy stworzonym przez Alipay – platformę płatności mobilnych stworzoną przez Alibabę. W restauracjach znajdują się wielkie wyświetlacze, na których zamawia się jedzenie (podobnie jak w niektórych stacjonujących w Polsce McDonald'sach). A gdy już się skończy zamawiać, nie przystawia się do czytnika karty – wystarczy spojrzeć w kamerę 3D (dodatkowe zabezpieczenie stanowi podanie numeru telefonu). Uśmiech nie jest wprawdzie obowiązkowy, ale oczywiście mile widziany☺.

Zdjęcie otwarciowe: Pixabay.com