Europejczycy chcą korzystać z biometrii w płatnościach
Marta Siekierska

Płatność za zakupy w sieci przy pomocy odcisków palców, skanu siatkówki oka albo na podstawie zapisu głosu?

Niezależnie od tego, z jakich technologii korzystają sklepy internetowe, klientom niezmiennie najbardziej zależy na gwarancji, że dokonają zakupów bezpiecznie.

Zmienia się natomiast to, w jaki sposób postrzegają oni to bezpieczeństwo. Zapewne wszyscy pamiętamy, jak wiele obaw towarzyszyło jeszcze kilka lat temu płatnościom kartami w sieci.

Teraz jednym z najgorętszych trendów stają się zabezpieczenia biometryczne, czyli wykorzystanie unikalnych i niepodrabialnych cech, w jakie wyposażyła każdego z nas biologia – linii papilarnych na palcach, wzoru siatkówki oka, tonu i brzmienia głosu. O ich wykorzystaniu myślą nie tylko firmy handlowe, ale też administracja państwowa. Kilka dni temu w wywiadzie dla money.pl Minister Cyfryzacji Anna Streżyńska potwierdziła, że widzi wiele zastosowań identyfikacji biometrycznej w kontaktach obywatel-urzędy.

Dwa gwaranty bezpieczeństwa

Jak wynika z badania zrealizowanego przez firmę płatniczą Visa, już trzy czwarte europejskich konsumentów (73 proc.) uważa, że bezpieczeństwo transakcji powinny gwarantować dwa czynniki:

  1. coś, co konsument posiada (urządzenie płatnicze – np. smartfon lub karta)

  2. coś, co jest dla niego charakterystyczne (odcisk palca, wygląd bądź głos), lub coś, co zna (hasło, kod PIN).

Aż 68 proc. badanych do autoryzowania swoich płatności chciałoby stosować biometrię. – Identyfikacja i weryfikacja przy pomocy biometryki otwiera nowy, ekscytujący rozdział w płatnościach. Stwarza możliwość uproszczenia i usprawnienia wygody obsługi klienta. Nasze badania pokazują, że biometryka w coraz większym stopniu postrzegana jest jako zaufana forma autoryzacji. Ludzie stają się coraz bardziej świadomi możliwości wykorzystywania jej w swoich urządzeniach – mówi Jonathan Vaux, jeden z dyrektorów Visa Europe odpowiedzialny w firmie za innowacje.

Biometria: szybciej, bezpieczniej, z odciskiem palca

Istnieje kilka wariantów zabezpieczania płatności biometrycznych, ale jeden zdecydowanie się wyróżnia. Żeby zeskanować linie papilarne, najczęściej wystarczy bowiem przyłożyć kciuk do smartfona. Ponad połowa Europejczyków (53 proc.) uważa, że potwierdzanie tożsamości za pomocą odcisków palców jest wygodniejsze niż przy pomocy skanu tęczówki/siatkówki oka czy analizy głosu lub twarzy. Według 73 proc. badanych skanowanie odcisków palców jest równie komfortowe jak podawanie swojego numeru PIN.

Gdzie jest miejsce dla biometryki?

Co ciekawe, badanie zrealizowane przez Visę pokazało, że Europejczycy w podobnym stopniu cenią sobie rozwiązania biometryczne w płatnościach bezpośrednich (w biznesie „stacjonarnym”) jak i tych dokonywanych w internecie. Okazuje się, że 48 proc. badanych chciałoby, aby rozwiązania biometryczne były dostępne w transporcie publicznym, a 47 proc. Europejczyków twierdzi, że przydałyby się w barach i restauracjach. 40 proc. respondentów uważa natomiast, że byłyby pomocne w trakcie zakupów internetowych, a 39 proc. widzi dla nich zastosowanie przy pobieraniu treści z internetu.

Dla właścicieli sklepów internetowych rozwiązania biometryczne mogą być szczególnym wsparciem, ponieważ blisko jeden na trzech internautów (31 proc.) porzuca planowane zakupy w sieci z powodu braku zaufania do metody płatności.

* Visa przeprowadziła badanie we współpracy z firmą Populus w siedmiu europejskich państwach: Wielkiej Brytanii, Szwecji, Hiszpanii, Niemczech, Francji oraz Polsce. Na temat swoich preferencji transakcyjnych wypowiedziało się łącznie ponad 14 tys. osób (średnio 2 tys. respondentów na kraj).

Zdjęcie otwarciowe: CC by NEC Corporation of America/Flickr