Login

Wybór kraju

Wybór kraju

Jak legalnie tworzyć opisy i zdjęcia produktów?

12 Maj 2016   Aktualizacja: 22 Sie 2016

Magdalena Parys

Internet stał się miejscem, w którym najczęściej dochodzi do łamania praw autorskich. Przedstawiamy krótki poradnik, jak tworzyć opisy aukcji, nie naruszając dóbr innych.

W świetle prawa – Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. – każdy może być twórcą rzeczy, bez względu na ich wartość i przeznaczenie. Tym samym, zarówno piosenka, film, obraz, artykuł oraz opis aukcji internetowej (jak się później okaże nie każdy) podlegają ochronie prawnej.

W najpopularniejszym polskim portalu aukcyjnym Allegro można spotkać wiele inspiracji, czy wręcz identycznych tytułów ofert kupna-sprzedaży oraz zdjęć. Postanowiliśmy więc znaleźć odpowiedź m.in. na pytanie: czy skopiowany opis oferty kupna-sprzedaży wraz ze zdjęciami produktu to plagiat?

Ochrona prawna ofert

Stworzenie opisu aukcji internetowych jest proste. Wystarczy wpisać tytuł, określić kategorię produktu, dodać zdjęcia, wybrać rodzaj oferty – licytacja, kup teraz, czy może obie opcje – zaznaczyć formę wysyłki i płatności oraz opisać produkt. Schody zaczynają się przy wymyślaniu tytułu oferty, która ma zachęcić do kliknięcia oraz przy pisaniu notki o sprzedawanej rzeczy, która z kolei winna za pomocą słów sprzedać towar.

Najlepiej tworzyć treści oryginalne, niesztampowe i trudne do powielenia. Wtedy bowiem twoje dzieła będą zasługiwać na prawną ochronę, podobnie jak utwór muzyczny, tekst w gazecie, czy serial telewizyjny. 

Oryginalny tytuł aukcji, który jest utworem artystycznym w rozumieniu prawnym.

Oryginalny tytuł aukcji, który jest utworem artystycznym w rozumieniu prawnym.
     Fot:zrzut z ekranu/allegro.pl

Takiej ochrony na pewno nie uzyska zlepek kilku słów czy zdań niosący jedynie suchą wiadomość o sprzedawanym produkcie – model, zastosowanie i specyfikacja techniczna. Nie jest to przejaw żadnej twórczości, lecz jedynie zwykła informacja.

Opis aukcji i zdjęcie, które nie podlegają ochronie prawnej.

Opis aukcji i zdjęcie, które nie podlegają ochronie prawnej. Fot: zrzut z ekranu/allegro.pl

Podobnie jest ze zdjęciami (stanowią część opisu oferty) wykorzystywanymi do prezentacji sprzedawanego produktu. Jeżeli jest to standardowa fotografia niczym szczególnym się nie wyróżniająca – plagiatu nie ma, ponieważ nie jest to utwór w świetle polskiego prawa. Jeżeli jednak zdjęcie wymagało więcej wysiłku – aranżacja przestrzeni wokół prezentowanego przedmiotu, napis na grafice, znak wodny czy czarno-białe tło – to wówczas można stwierdzić, że takie zdjęcie jest utworem artystycznym i podlega ochronie.

Aranżacja  tła do sprzedaży kawiarki.

Aranżacja tła do sprzedaży kawiarki. Fot: zrzut z ekranu/allegro.pl

Zdjęcie ze znakiem wodnym.

Zdjęcie ze znakiem wodnym. Fot. zrzut z ekranu/allegro.pl

Szczególnie trzeba uważać na wystawianie rzeczy luksusowych marek, takich jak Burberry, Calvin Klein, Dolce & Gabbana, Versace. Firmy te szczególnie dbają o swój wizerunek. Nie udostępniają specyfikacji oryginalnych przedmiotów firmy. Ich zdjęcia są nietuzinkowe – modelka na łonie natury czy w centrum miasta prezentuje płaszcz. Każdorazowe wykorzystanie treści np. firmy Burberry może się skończyć usunięciem aukcji – czytamy na stronie Allegro. Co więcej, oferta sprzedaży może zniknąć nawet wtedy, gdy nie użyłeś słowa „Burberry”, ale sprzedajesz towar z motywem kraty identycznej lub łudząco podobnej do Burberry.

Niedozwolone jest również wykorzystywanie znaku towarowego (nazwy marki) w tytule aukcji i porównywanie jej z własnym przedmiotem. Należy zatem unikać sformułowań typu a là ZARA.

Jak dochodzić swoich praw?

Kiedy kradzież opisu czy zdjęcia (z indywidualnymi cechami) już nastąpi, należy jak najszybciej podjąć stosowne kroki. W pierwszej kolejności trzeba ustalić, kto jest naruszycielem. W sytuacji zawłaszczenia przez osoby trzecie przygotowanych przez ciebie treści na potrzeby sprzedaży na Allegro, namierzenie sprawcy nie jest trudne. Użytkownicy portalu zobowiązani są do ujawnienia swoich danych osobowych. Zdarza się, że sprzedawcy udostępniają takie informacje na stronach swoich ofert lub w zakładkach „Informacje od Sprzedającego” albo „O mnie”. Sprawa się komplikuje, gdy sprzedawca działa pod fałszywymi danymi, wtedy nie obędzie się bez interwencji Policji.

Na początek jednak warto skontaktować się ze sprzedawcą mailowo lub telefonicznie i uświadomić go o fakcie naruszenia praw autorskich. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że treści udostępniane w internecie chronione są przez prawo. Panuje powszechne przekonanie, że to co jest w sieci, jest niczyje i nie ma właściciela. Na poparcie argumentów warto zrobić screeny „zapożyczonych” elementów.

Jeżeli jednak sprawca nie ma zamiaru dobrowolnie usunąć skradzionych materiałów, warto dochodzić swoich praw w ramach Programu Współpracy w Ochronie Praw. Ostatecznością powinno być skierowanie sprawy na drogę sądową – postępowanie może się ciągnąć miesiącami.

Podsumowanie, czyli co należy robić, żeby nie łamać prawa i jednocześnie chronić swoją działalność twórczą

Ochrona prawna aukcji internetowej. Zasady działania

Wkrótce na blogu PayU tekst „Jak tytułować aukcje internetowe, by lepiej sprzedawać?”. Zapraszamy!

Czytaj także: Regulamin eSklepu – czytaj uważnie

***

Fotografia otwarciowa: CC by janeb13/Pixabay