Jak mobilni Polacy wypadają na tle Europejczyków?
Marta Siekierska

Jeśli chodzi o używanie smartfonów czy tabletów w codziennym życiu, Polacy w niektórych przypadkach są opóźnieni, a w innych wręcz wyprzedzają pozostałe nacje Europy Zachodniej. Czym się różnimy, a co nas łączy?

Często słyszymy - i potwierdzają to liczne raporty - że pod względem tempa wzrostu eCommerce i rozwoju handlu mobilnego Polska zalicza się do europejskich liderów. To może napawać nas optymizmem, ponieważ trendy w świecie zakupów internetowych są jasne. Klienci nie tylko coraz częściej kupują w internecie, ale też wykorzystują do tego coraz więcej różnorodnych urządzeń mobilnych.

Jednak jak wynika z raportu „M-commerce in Europe 2015: the latest buying trends on mobile”, opracowanego przez francuską firmę Twenga, wciąż wiele nas dzieli od mobilnych użytkowników z państw Europy Zachodniej. Nie tylko w kwestii popularności kanału mobilnego wśród kupujących, ale również w sposobie, w jaki wykorzystujemy smartfony i tablety podczas zakupów.

Kupujących mobilnie wciąż nad Wisłą mało

Nie ulega wątpliwości, że ojczyzną mobile jest Europa. Zaskoczeniem może być fakt, że jednak nie jej Zachodnia, lecz środkowo-wschodnia część. Wskaźnik penetracji urządzeń mobilnych (liczba urządzeń mobilnych na mieszkańca) jest bowiem zdecydowanie największy w Europie Środkowo-Wschodniej właśnie – aż 151 proc. W Europie Zachodniej wynosi „zaledwie” 129 proc. W obu częściach Starego Kontynentu jest on wyraźnie wyższy niż w innych zakątkach globu – np. w Ameryce Południowej wynosi 124 proc., na Bliskim Wschodzie – 112 proc., w Ameryce Północnej – 101 proc., a w Afryce – 67 proc.

ZOBACZ TEŻ: eCommerce to emocje i komunikacja. Bez nich przegrasz [WYWIAD]

Penetracja telefonów nie ma jednak bezpośredniego przełożenia na mCommerce. W Wielkiej Brytanii aż 31,1 proc. osób, które dokonuje zakupów w sieci, robi to przy pomocy urządzeń mobilnych. Pod tym względem Brytyjczycy są europejskimi liderami. Na kolejnych pozycjach znajdują się Niemcy (29,7 proc.), Hiszpanie (29,1 proc.), Holendrzy (28,5 proc.), Włosi (27,8 proc.) i Francuzi (22,1 proc.).

Na ich tle wypadamy wyjątkowo blado. Okazuje się bowiem, że jedynie 8,3 proc. Polaków kupujących w internecie wykorzystuje do tego urządzenia mobilne. Wygląda więc na to, że choć Polacy posiadają już ponad 19 mln smartfonów, a co piąty z nas ma tablet (tak wynika z raportu „POLSKA.JEST.MOBI”), to wciąż korzystamy z nich głównie do przeglądania stron i mediów społecznościowych. To jednak sprawia, że potencjał rozwoju polskiego mCommerce wciąż jest olbrzymi – mobilne nawyki będą się zmieniać.

Smartfony wyraźnie przed tabletami

W Europie zdecydowanie najpopularniejszymi urządzeniami mobilnymi, służącymi do dokonywania zakupów, są smartfony. Tu nie ma niespodzianki. W sześciu z siedmiu krajów przeanalizowanych przez firmę Twenga odpowiadają one za większość ruchu w eCommerce – w Hiszpanii (75 proc.), Polsce (72 proc.), Włoszech (71 proc.), Wielkiej Brytanii (70 proc.), Niemczech (56 proc.), Francji (54 proc.). Wyjątek stanowią Holendrzy, którzy wolą kupować przy pomocy tabletów (59 do 41 proc.).

Co kraj, to eObyczaj

A co Europejczycy najchętniej kupują w sieci? To zależy od tego, z jakiego urządzenia korzystają. Przy pomocy smartfonów najchętniej kupują produkty dla dzieci. Na tabletach kupują meble, a korzystając z komputerów stacjonarnych, zaopatrują się w artykuły ogrodowe i DIY (do it yourself, z ang.: zrób to sam).

PRZECZYTAJ TEŻ: Polacy w pracy... rozmawiają o zakupach online!

Zupełnie inne zwyczaje mają Polacy. Przy pomocy smartfonów najchętniej zaopatrujemy się w jedzenie i picie – nie powinna więc nikogo dziwić duża popularność takich serwisów jak PizzaPortal czy Pyszne.pl. Tablety najczęściej wykorzystujemy do zakupu produktów dla dzieci, a komputery stacjonarne – do nabywania artykułów biurowych.

Przygotowując raport „M-commerce in Europe 2015: the latest buying trends on mobile”, analitycy z Twenga przeanalizowali dane dotyczące ruchu na smartfonach, tabletach oraz komputerach stacjonarnych z ponad 4 tys. sklepów w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech, Holandii oraz Polsce.

PRZECZYTAJ TERAZ: Klucz do sukcesu: Zalando, jak rozkochało w zakupach miliony Europejczyków

Fotografia otwarciowa: CC by Unsplash/Pixabay