Wybór kraju

Wybór kraju

Jak skorzystać z hossy w europejskim e-handlu?

13 Wrz 2017   Aktualizacja: 13 Wrz 2017

Magdalena Parys

W tym roku wartość europejskiego sektora e-commerce ma się powiększyć z 530 mld do 602 mld euro. To ogromna szansa dla polskiego e-biznesu. 

Europejski rynek handlu internetowego z każdym rokiem robi się coraz dojrzalszy, więc teoretycznie tempo jego wzrostu powinno maleć. Tymczasem e-biznes w całej Europie wciąż rośnie jak na drożdżach. W 2016 roku wartość całego sektora wzrosła o 15 proc., osiągając 530 mld euro. W tym roku, jak wynika z raportu „European Ecommerce Report 2017”*, szacuje się, że urośnie o kolejne 14 proc., a jego wycena przekroczy 600 mld euro.

Rosnąca wartość rynku to niejedyny dowód na to, że handel internetowy w Europie ma się dobrze. W ramach e-commerce powstają też coraz większe biznesy. Jeszcze w 2010 roku 67 proc. przedsiębiorstw internetowych zatrudniało więcej niż 10 pracowników. Dziś jest blisko 80 proc. takich firm. A miejsca na rozwój wciąż jest sporo, ponieważ tylko 18 proc. przedsiębiorstw w Europie sprzedaje swoje produkty lub usługi za pośrednictwem internetu!

Co to oznacza dla polskich e-przedsiębiorców?

Wzrost wartości europejskiego sektora e-commerce to dobra wiadomość dla każdego przedsiębiorcy, który sprzedaje w sieci. Poniżej przedstawiamy cztery główne wnioski, jakie płyną z raportu o kondycji tej branży w Europie. I radzimy, jak można z nich zrobić pożytek.

1. Rynki, na których najłatwiej o e-klientów

Najwyższy odsetek konsumentów, którzy kupują w internecie występuje w Wielkiej Brytanii – w 2016 roku wyniósł aż 87 procent. Niemal równie chętnie po zakupy w sieci sięgają Duńczycy (84 proc.) oraz Niemcy (82 proc.). Nie jest oczywiście żadnym zaskoczeniem, że zamożne zachodnie i północne rynki wiodą prym w handlu internetowym, ale stopień penetracji sprzedaży internetowej w tych krajach może robić wrażenie. Jeśli polscy przedsiębiorcy marzą o ekspansji zagranicznej, mają wyraźną wskazówkę, na których rynkach z pewnością mogą liczyć na cyfrowych konsumentów. O ile, rzecz jasna, zdołają się przebić przez działającą w tych krajach konkurencję.

Czytaj też: Jak zdobywać zagranicznych klientów?

2. Potencjał Europy Środkowo-Wschodniej

Krajom z naszego regionu wciąż sporo brakuje do liderów rynku (najniższy wskaźnik kupujących w internecie jest w Rumunii, Macedonii oraz Bułgarii), ale za to robią wiele, żeby odrobić dzielący ich do nich dystans. To tu notuje się najwyższe wzrosty wartości sprzedaży w sieci. Liderem pod tym względem jest Rumunia, której sektor e-commerce w ciągu roku wzrósł aż 38 procent. Niewiele gorzej poradziły sobie Słowacja i Estonia (po 35 proc.), a także Ukraina (31 proc.). Polska również znajduje się w czołówce zestawienia najszybciej rosnących rynków e-commerce na Starym Kontynencie (25 proc.). Może więc nie warto porywać się na odległe i zajęte już rynki, a skupić się na tym, co znajduje się wokół nas?

Przeczytaj wywiad z Łukaszem Haluchem, twórcą Brainly, o szansach i zagrożeniach zagranicznej ekspansji.

 

3. Cross-border naprawdę dobrze działa

Wielokrotnie zachęcaliśmy Was do prowadzenia handlu transgranicznego w sieci (choćby w tym tekście). I zrobimy to ponownie, ponieważ sprzedaż cross-border ma się coraz lepiej. Widać to zresztą w zwyczajach europejskich konsumentów. W 2016 roku aż 33 proc. z nich dokonało przynajmniej jednego zagranicznego zakupu w internecie. Prym pod tym względem wiodą Luksemburg, Rosja oraz Szwajcaria – w tych krajach ponad 60 proc. konsumentów kupuje w zagranicznych sklepach.

4. Europa narzeka, więc możesz być lepszy

Choć jakość usług świadczonych w sieci rośnie z roku na roku i rozwija się wraz z rozwojem technologii (a ta pędzi w zawrotnym tempie), to europejscy klienci wciąż mają powody do narzekań. I to w, wydawałoby się, oczywistych i podstawowych kwestiach. W 2016 roku najczęściej żalili się na niezadowalające tempo dostaw (17 proc.), techniczne usterki, które napotykali podczas zakupów (13 proc.), a także na to, że docierały do nich uszkodzone produkty (9 proc. – czytaj więcej tutaj). To oznacza, że polscy przedsiębiorcy działający w europejskiej skali wciąż mogą sporo ugrać samą jakością swoich usług. Nie trzeba od razu sięgać po kosmiczne technologie.

* Raport „European Ecommerce Report 2017” został opracowany przez organizacje Ecommerce Europe, EuroCommerce oraz Ecommerce Foundation.

Zdjęcie otwarciowe: rawpixel.com/Pexels.com