Jeff Bezos: potężniejszy niż Angela Merkel, bogatszy niż Bill Gates?
Marta Siekierska

Jeff Bezos, twórca Amazona, nie jest już tylko właścicielem największego koncernu handlowego na świecie. Według magazynu „Fortune” to także najpotężniejszy przywódca globu

29,1 mld dolarów przychodu i 513 mln dolarów zysku netto. Kiedy Amazon pokazał swoje wyniki finansowe za I kwartał 2016 roku, wyraźnie lepsze od prognoz analityków, stało się jasne, że wycena giganta eCommerce wzrośnie. I że wraz z nią wzrośnie majątek Jeff Bezosa, założyciela, prezesa i największego akcjonariusza.

Dziś fortuna Jeffa Bezosa wyceniana jest przez magazyn „Forbes” na 62,4 mld dolarów (stan na 13 czerwca). Tylko trzej ludzie na świecie są od niego zamożniejsi: twórca Microsoftu Bill Gates (76,3 mld dol), założyciel firmy odzieżowej Inditeks Amancio Ortega (70,6 mld dol.) i inwestor, właściciel Berskishire Hathaway Warren Buffett (66,5).

Jednak żaden z nich nie bogaci się równie szybko jak 52-letni Bezos. A przede wszystkim – żaden z nich nie wywiera na świat takiego wpływu jak twórca Amazona.

Era Jeffa Bezosa

Znaczenie biznesmena w rozwoju współczesnej gospodarki docenił magazyn „Fortune”. Prestiżowy amerykański dwutygodnik każdego roku publikuje ranking 50 liderów, którzy w największym stopniu decydują o zmianach, jakie zachodzą na świecie. W zestawieniu znajdują się przedstawiciele świata polityki, biznesu, religii czy liderzy społeczni. W tym roku największym globalnym liderem „Fortune” uznał właśnie Jeffa Bezosa – dawnego analityka, który porzucił pracę na Wall Street, żeby stworzyć księgarnię internetową, a stał się jednym z liderów cyfrowej rewolucji.

Jeff Bezos chciał stworzyć księgarnię internetową. Wyszła mu największa firma handlowa na świecie

Jeff Bezos chciał stworzyć księgarnię internetową. Wyszła mu największa firma handlowa na świecie

Twórca Amazona ma za sobą wyjątkowo udany rok. Należący do niego koncern po raz pierwszy zaczął przynosić regularne zyski (głównie dzięki olbrzymim serwerowniom na wynajem, chmurze obliczeniowej Amazon Web Services, z której korzystają największe firmy IT na świecie). Poskutkowało to ponaddwukrotnym wzrostem kapitalizacji giełdowej spółki. W 2015 r. firma Bezosa po raz pierwszy osiągnęła większą wycenę niż zatrudniający ponad 2 mln osób Wal-Mart, który przez lata był największą spółką handlową na świecie. Obecnie Amazon wart jest już od niego o ponad 100 mld dolarów więcej – 338,4 mld wobec 221,7 mld (stan na 13 czerwca).

PRZECZYTAJ TEŻ: Młode gwiazdy eCommerce nagrodzone. Zapakuj.to z nagrodą od PayU

Amazon narzuca dziś handlowe mody, decyduje o tym, co czyta świat i w co się ubierają ludzie. Dzięki swojemu wkładowi w rozwój eCommerce i globalnego biznesu (Bezos to także właściciel dziennika „Washington Post” i firmy przemysłu kosmicznego Blue Origin) twórca Amazona w rankingu „Fortune” wyprzedził kanclerz Niemiec Angelę Merkel – najważniejszego europejskiego polityka, który odgrywa kluczową rolę m.in. w walce z kryzysem migracyjnym w Europie. Trzecie miejsce zajęła Aung San Suu Kyi, czyli liderka birmańskiej Narodowej Ligi na Rzecz Demokracji. Na czwartej pozycji uplasował się z kolei papież Franciszek.

Kanclerz Niemiec jest od kilku lat najpotężniejszym europejskim politykiem

Kanclerz Niemiec jest od kilku lat najpotężniejszym europejskim politykiem

Kogo jeszcze docenił „Fortune”?

Przedstawiciel świata biznesu po raz drugi z rzędu znalazł się na szczycie listy „Fortune”. W ubiegłym roku zwycięzcą rankingu został Tim Cook, prezes Apple. W tym roku następca Steve'a Jobsa zajął piąte miejsce.

ZOBACZ TEŻ: Popularność zakupów online rośnie w Polsce błyskawicznie

Zwycięstwo w zeszłorocznym zestawieniu dało Cookowi nie tylko dobre zarządzanie Apple (to największa firma świata), ale też to, że stał się jedną z twarzy ruchu LGBT. W ostatnim roku prezes Apple był jednak mniej aktywny w sferze publicznej, a na prowadzonym przez niego biznesie pojawiła się poważna rysa – choć firma osiągnęła rekordowego przychody i zysk netto, to po raz pierwszy od 2003 roku odnotowała spadek sprzedaży. Było to wynikiem przede wszystkim wyraźnego spadku zainteresowania iPhone'ami. W pierwszym kwartale 2016 roku koncern sprzedał ich aż o 10 mln mniej niż rok wcześniej (51,2 mln wobec 61,2 mln).

Tim Cook, prezes Apple, ma twary orzech do zgryzienia - musi znaleźć następcę iPhone'a

Tim Cook, prezes Apple, ma twary orzech do zgryzienia - musi znaleźć następcę iPhone'a

Spośród innych przedstawicieli świata biznesu w rankingu „Fortune” znaleźli się m.in. Ma Huateng (twórca Tencentu, chińskiego giganta internetowego), Larry Fink (prezes Blackrock, świat finansów) czy David Benioff (właściciel Salesforce, oprogramowanie zwiększające sprzedaż). Na liście zabrakło natomiast Jacka Ma, twórcy konkurującej z Amazonem Alibaby.

Bezos kontra Zuckerberg

Co ciekawe, w gronie 50 najpotężniejszych globalnych przywódców nie znalazł się Mark Zuckerberg. Twórca Facebooka ma za sobą równie imponujący rok jak Jeff Bezos. W 2015 roku przychody spółki Zuckerberga wzrosły o 44 proc., sięgając 17,9 mld dolarów, a jej zysk netto wyniósł blisko 3,7 mld dolarów. Równie efektownie Facebook rozpoczął 2016 rok. Zaledwie 32-letni Mark Zuckerberg podobnie jak Jeff Bezos w niezwykłym tempie wspina się w rankingu najbogatszych ludzi świata. Według „Forbesa” dysponuje w tej chwili fortuną wycenianą na 50,4 mld dolarów.

Twórca Facebooka Mark Zuckerberg jest obok Jeffa Bezosa najszybciej bogacącym się miliarderem

Twórca Facebooka Mark Zuckerberg jest obok Jeffa Bezosa najszybciej bogacącym się miliarderem

Wiele wskazuje na to, że w niedalekiej przyszłości to właśnie Zuckerberg i Bezos stoczą walkę o miano najbogatszego człowieka globu, bo ich firmy rosną zdecydowanie najszybciej spośród wielkich firm technologicznych. Zaś ranking „Fortune” pokazuje, że założyciele największych biznesów internetowych mają dziś realny wpływ na to, jak pracują i spędzają wolny czas ludzie na całym świecie.

ZOBACZ TAKŻE: Jesteśmy wyjątkowi. Dlatego eCommerce będzie w Polsce rosnąć [WYWIAD]

Zdjęcia wykorzystane w tekście: commons.wikimedia.org (2); CC by Sam Churchill/Flickr; CC by iphonedigital/Flickr; CC by Brian Solis/Flickr