Wybór kraju

Wybór kraju

Klucz do sukcesu: Delivery Hero, królowie jedzenia online

16 Mar 2017   Aktualizacja: 23 Mar 2017

Magdalena Parys

Znasz może PizzaPortal? Jeśli zamawiasz jedzenie przez internet, zapewne ta nazwa brzmi znajomo. Jego właścicielem jest firma Delivery Hero, która niepostrzeżenie wyrosła na jednego z największych graczy branży spożywczej na świecie.

Dziś zamawianie jedzenia w internecie wydaje się banalne. Wystarczy wejść na stronę odpowiedniego serwisu, wskazać restaurację i dania, które nas interesują, określić miejsce dostawy i zapłacić online. Wszystko sprowadza się do kilkunastu kliknięć – czasem można się obejść nawet bez scrollowania ekranu.

Ale jeszcze dekadę temu nie było to tak oczywiste.

Na całym świecie – także w Polsce – powstawały dziesiątki niewielkich serwisów umożliwiających zamawianie posiłków online. Ciężko było im się przebić do większego grona klientów. Każda restauracja miała własną stronę, własny system, własne loginy i tak dalej. Aby to uprościć i ustandaryzować, potrzebne były wspólne platformy do zamawiania, obsługujące różnorodne menu. Największą z nich stał się niemiecki Delivery Hero, który przejmując kolejnych rywali (w tym w Polsce), przekształcił się w jeden z największych europejskich start-upów z branży eCommerce. Porównywalny jest z takimi potentatami jak szwedzki Spotify czy francuski BlaBlaCar.

Klucz do sukcesu: prostota i skala

Co zadecydowało o tym, że w epoce boomu na zamawianie jedzenia online to właśnie Delivery Hero stał się gigantem, zgarniając najwięcej rynku dla siebie?

Najważniejsze były dwa czynniki. Z jednej strony łatwość korzystania z serwisu i dobry user experience – wygodne metody płatności, przejrzysty system oceny restauracji (dokonują ich użytkownicy platformy) czy maksymalnie skrócony proces zakupowy. A z drugiej – skala, w jakiej firma działa. Mając do wyboru wiele serwisów działających na podobnych zasadach i dysponujących porównywalnymi funkcjonalnościami, dla klienta najważniejsze jest, aby mógł wybierać spośród jak największej liczby lokali. Tymczasem twórcy Delivery Hero poprzez umiejętność budowania relacji biznesowych i dzięki przejęciom rywali doprowadzili do tego, że dziś za pośrednictwem ich platformy można zamawiać posiłki z 271 tys. restauracji.

Zaczynał od pizzy

„Bohater od dostaw” na opublikowanych w internecie zdjęciach najczęściej uśmiecha się do obiektywu, przemawia na konferencjach albo... je. Zwykle spożywa hamburgery i pizzę. Niklas Östberg jest założycielem Delivery Hero i jednym najważniejszych europejskich start-upowców. W biznesie dokonał niezwykłej sztuki – udowodnił, że w ciągu zaledwie kilku lat można skonsolidować rynek i stworzyć giganta wycenianego na kilka miliardów dolarów.


Niklas Östberg, jeden z założycieli Delivery Hero

Przygoda Östberga z jedzeniem online zaczęła się w 2007 roku, kiedy założył w Szwecji spółkę OnlinePizza Norden AB. Jej dynamiczny rozwój zachęcił go do inwestowania w kolejne podobne przedsięwzięcia: m.in. w Mjam i PizzaPortal. W przełomowym 2011 roku zdecydował, że sposobem na zwycięstwo w tej branży będzie globalna platforma do zamawiania jedzenia w internecie. Do jej budowy wciągnął trzech wspólników – Kolję Hebenstreitema, Markusa Fuhrmannema i Łukasza Gadowskiego (o tym ostatnim więcej napiszemy za chwilę).

Wszystko, co po 2011 roku zdarzyło się z Delivery Hero, działo się ekspresowo. W ciągu zaledwie sześciu lat założyciele otrzymali od inwestorów łącznie 1,33 mld dolarów (w tym blisko 500 mln euro od Rocket Internet, słynnego funduszu braci Samwer, współtwórców Zalando. Szybko przejmowali rywali. Pod pod koniec 2016 roku połknęli jednego z największych konkurentów, czyli Foodpandę (za pół miliarda dolarów).

Dziś wartość firmy Delivery Hero szacuje się na 3 mld dolarów. Jej roczne przychody przekraczają 300 mln dol. Założoną przez Niklasa Östberga spółkę coraz trudniej jest nazywać start-upem, ponieważ pod względem rozmiaru przypomina potężny koncern technologiczny.

Delivery Hero posiada ponad 30 marek na całym świecie, działa na ponad 40 rynkach i zatrudnia ponad 3 tys. osób.

Do jego głównych rywali zaliczają się brytyjski Just Eat, amerykański GrubHub czy holenderski Takeaway.com.

 

Dwa duże polskie akcenty

Jak przystało na międzynarodową grupę technologiczną, która składa się z kilkunastu mniejszych spółek, Delivery Hero ma wielu ojców sukcesu. Są wśród nich również dwaj Polacy, którzy dużą część swojego życia spędzili za granicą.

Jednym z nich jest Lech Kaniuk, który jako dziecko wyjechał do Szwecji. Tam też w czasie studiów poznał jednego z założycieli Pizza Online. Kiedy na polski rynek wchodził PizzaPortal, wspólnicy poprosili go, aby wrócił do ojczyzny i pokierował biznesem nad Wisłą. Zrobił to skutecznie – serwis szybko zdystansował lokalnych rywali i stał się liderem rynku. Potem zaś został przejęty przez rozpędzonego kolosa – Delivery Hero. Sam Kaniuk po kilku latach zmienił branżę – w 2016 r. dołączył do iTaxi (platformy taksówkowej, która na rynku polskim rywalizuje między innymi z Uberem).

Drugą bardzo ważną osobą dla Delivery Hero jest Łukasz Gadowski. To pochodzący z Prudnika (województwo opolskie) przedsiębiorca, który w drugiej połowie lat 80. wyjechał wraz z rodziną do Zachodnich Niemiec. Gadowski sukces w biznesie osiągnął już jako 20-latek. Założył firmę Spreadshirt, sprzedającą przez internet personalizowane koszulki (z indywidualnymi napisami oraz grafikami). Od tamtej pory Łukasz Gadowski stał się jednym z wiodących europejskich inwestorów technologicznych. Jako wspólnik w Delivery Hero Gadowski ma w Niemczech niemal status gwiazdy rynku nowych technologii.


Łukasz Gadowski, współwłaściciel Delivery Hero

Pyszne.pl – rywal z polskiego podwórka

Co ciekawe, mimo wsparcia globalnego Delivery Hero i ogromnej popularności PizzaPortal w Polsce, znalazło się na naszym rynku jedzenia online miejsce dla jeszcze jednego dużego gracza. Chodzi o Pyszne.pl, czyli serwis założony przez Arkadiusza Krupicza i Piotra Czajkowskiego w 2010 roku. Na pomysł własnego biznesu wpadli dwa lata wcześniej podczas praktyki studenckiej w Niemczech, kiedy to po raz pierwszy zetknęli się z zamawianiem jedzenia przez internet. Postanowili zbudować podobny serwis w Polsce.

Podczas gdy PizzaPortal rósł m.in. dzięki przejęciom mniejszych graczy (takich jak szama.pl, netkelner.pl, delivero.pl czy Foodpanda.pl), Pyszne.pl rozwijało się organicznie. I to w imponującym tempie. Na koniec 2015 roku serwis umożliwiał zamawianie dań z blisko 5 tys. restauracji, w tym tak popularnych sieci jak Bobby Burger, Da Grasso, Dominium czy Gruby Benek.

Pyszne.pl (dziś należy do Takeaway, jednego z największych rywali Delivery Hero) wspólnie z PizzaPortal.pl właściwie podzieliły się polskim rynkiem. – W roku 2015 polska branża dostawy posiłków online osiągnęła wartość 200 mln zł. Średni obrót miesięczny lokali waha się od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Wartość rynku podwoi się w ciągu następnych 2-3 lat, a do roku 2020 urośnie do miliarda złotych – przewiduje Arkadiusz Krupicz w wywiadzie dla serwisu portalspozywczy.pl.

Zdjęcia w tekście: materiały prasowe Delivery Hero