Login

Wybór kraju

Wybór kraju

Kupujesz online, płacisz i odbierasz w sklepie – co wtedy ze zwrotem towaru?

04 Maj 2016   Aktualizacja: 22 Sie 2016

Magdalena Parys

Ta historia zdarzyła się naprawdę. Kupiłam biżuterię przez internet, z opcją jej odbioru w salonie. Zmieniłam zdanie, ale w sklepie nie chcieli przyjąć zwrotu. Co na to prawo?

Na naszym blogu już niejednokrotnie zajmował nas zwrot towarów kupionych przez internet. Nigdy jednak nie opisaliśmy przypadku rezygnacji z zamówienia internetowego, które zostało opłacone na miejscu, w sklepie stacjonarnym. A takie rozwiązanie dopuszcza wielu sprzedawców, głównie są to tzw. sieciówki – Mango, Reserved, Zara. Stąd też nasze zainteresowanie problemem, który może dotyczyć wielu osób, a odpowiedzi nie zna nawet „wujek” Google ;) W bliższym poznaniu zagadnienia pomogła moja osobista historia.

Zakup internetowy czy tradycyjny

Pierwsze dni kwietnia minęły pod hasłem „weekendu promocji”. Sama skusiłam się na obniżki, m.in. na biżuterię przecenioną o 20 proc. Z powodu braku środków na koncie, wybrałam płatność przy odbiorze w sklepie tradycyjnym w Warszawie. Po towar zgłosiłam się do salonu w piątek 8 kwietnia.

Po tygodniowym namyśle łańcuszek postanowiłam jednak zwrócić. Zgodnie z ustawą o prawach konsumenta z grudnia 2014 r., przy transakcji zawartej na odległość każdy klient ma na odstąpienie od niej 14 dni.

W tym momencie zaczęła się zabawa. 18 kwietnia poszłam do sklepu – jak się później okaże, nie ostatni raz. Na miejscu usłyszałam, że z zakupu nie mogę się wycofać, ponieważ został opłacony w sklepie. Tym samym, zamówienie musi być traktowane jak „normalna” umowa kupna-sprzedaży. Wtedy sklep nie przyjmuje zwrotów, możliwa jest jedynie wymiana (według przepisów prawa polskiego, firma ma do tego prawo).

Moje zdziwienie było duże, ponieważ nigdy nie sądziłam, że forma zawarcia umowy – online lub offline – i związane z nią prawa i obowiązki kupującego oraz sprzedawcy wynikają z formy płatności czy dostawy.

Nieznajomość prawa szkodzi

Odesłana z kwitkiem, spędziłam wieczór na studiowaniu ustawy konsumenckiej, głównie rozdziału 4 „Prawo do odstąpienia od umowy”. Przepisu wprost mówiącego o moim przypadku nie znalazłam. Skontaktowałam się więc z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. – Ustawa o prawach konsumenta gwarantuje 14 dni do namysłu każdemu konsumentowi, który zawarł umowę na odległość. Nie jest tutaj istotny sam sposób dostawy. Co więcej, 14 dniowy termin biegnie od momentu, w którym otrzymała Pani towar kupiony przez Internet. Poinformowanie o tym uprawnieniu jest obowiązkiem przedsiębiorcy – poinformował Paweł Ratyński z Biura Prasowego UOKiK.

Uzbrojona w tę wiedzę po raz kolejny udałam się do sklepu i 20 kwietnia ostatecznie otrzymałam zwrot gotówki. Sklep, który wcześniej odmawiał przyjęcia zwrotu, przyznał rację, że umowa została zawarta na odległość, bez jednoczesnej fizycznej obecności stron i rezygnacja  z zakupu jest uzasadniona.

UWAGA: Rezerwacja towaru nie oznacza zamówienie go

O ciekawym przypadku opowiedział mi również Grzegorz Miś z Konsumenckiego Centrum E-porad. Sprzedawca mógł odmówić przyjęcia zwrotu towaru z internetu, który odebrałam i opłaciłam w sklepie. Kiedy? Gdyby doszło jedynie do rezerwacji produktu, rozumianej jako zamiar zakupu, ale bez wyboru rodzaju płatności i dostawy oraz potwierdzenia zamówienia,  czyli elementów, które obowiązują w przypadku zawarcia umowy przez internet.

– Może się zdarzyć, że na stronie internetowej sklepu dochodzi jedynie do zamówienia towaru (rezerwacji), a umowa zawierana jest ostatecznie w salonie sprzedaży przed jego odbiorem. Tak jest w przypadku niektórych sklepów internetowych (euro.com.pl, promod.pl), które w swoich regulaminach lub też na samej stronie wskazują, że przez Internet można jedynie rezerwować towar (lub kupić online i zarezerwować towar z odbiorem w sklepie fizycznym – przyp. red.). Z tego też względu kliknięcie opcji „zamawiam” jest równoznaczne tylko i wyłącznie z zarezerwowaniem towaru. Sam zakup dokonywany jest dopiero w siedzibie firmy. W takiej sytuacji nie dochodzi do zawarcia umowy na odległość (tylko w sklepie stacjonarnym – przyp. red.) i tym samym konsument nie ma prawa odstąpienia od umowy (chyba, że sklep dopuszcza zwroty produktów kupionych bezpośrednio – przyp. red.). Warto jednak pamiętać, że skoro nie doszło do zawarcia umowy na odległość, to sama rezerwacja nie jest, co do zasady, dla konsumenta wiążąca, a więc nie ma on wtedy obowiązku zakupu zarezerwowanego towaru – zaznacza Grzegorz Miś.

RTV Euro AGD jest jednym ze sklepów, który umożliwia zarezerwowanie towaru w sklepie, przez internet.

RTV Euro AGD jest jednym ze sklepów, który umożliwia zarezerwowanie towaru w sklepie, przez internet. Foto: screen/euro.com.pl

Rezerwujesz przez internet, kupujesz w sklepie stacjonarnym.

Proces rezerwacji produktu w sklepie, przez internet. Foto: screen/euro.com.pl

Nie pozostaje nam nic innego, jak zachęcić do szukania pomocy i dochodzenia swoich praw przy pomocy odpowiednich instytucji.

Czytaj teraz: jak za kilka złotych mieć dostęp do kilku tysięcy książek

***

Fotografia otwarciowa: CC by Giorgio Montersino/Flickr