Wybór kraju

Wybór kraju

Polacy płacą za treści w internecie chętnie, ale mało

02 Sty 2017   Aktualizacja: 02 Sty 2017

Marta Siekierska

Aż co piąty polski internauta zapłacił za dostęp do treści w internecie. Pod tym względem ustępujemy jedynie Norwegom. Ale na tym radość rodzimych wydawców się kończy. Dlaczego?

Jak wynika z badań Reuters Institute aż 20 proc. rodzimych internautów dokonało przynajmniej jednej płatności za treści dostępne w internecie. To nas plasuje w ścisłej europejskiej czołówce pod względem otwartości na płacenie za artykuły i publikacje online. Pod tym względem jedynie Norwegowie wypadają lepiej od Polaków (27 proc.).

Zobacz interaktywną mapkę pod tym linikiem Źródło: Reuters Institute

Grosze dla wydawców

To jednak nie oznacza, że rodzimi wydawcy nie mają powodów do zmartwień. Wręcz przeciwnie. Badanie Reuters Institute pokazuje bowiem, że większość płatności w sieci dokonywanych przez Polaków ma charakter jednorazowy (a nie subskrypcyjny). Przez to średnia kwota, jaką rodzimi internauci zostawiają u wydawców, jest bardzo niska – wynosi zaledwie 9 euro. Pod tym względem Polacy są gorsi nie tylko od zamożnych mieszkańców Europy Zachodniej czy Skandynawii, ale także od niektórych państw Europy Centralnej – m.in. Węgrów (13 euro) i Czechów (12 euro).

 

 

Chętniej blokujemy reklamy, niż płacimy za treści

Dodatkowym zmartwieniem dla wydawców (oraz reklamodawców) jest to, że Polacy wyjątkowo lubują się w blokowaniu reklam w sieci. Z badania Reuters Institute wynika, że jesteśmy mistrzami w korzystaniu z programów typu AdBlock – używa ich aż 38 proc. internautów. Cloud Technologies, jedna z największych hurtowni danych w Europie, szacuje, że internetowe reklamy blokuje już około 7 mln Polaków.

– Jeśli połączymy ze sobą te dwa fakty: niskie opłaty za dostęp do treści oraz wysoki odsetek użytkowników blokujących reklamę, to pozycja wydawców i firm z branży mediów w naszym kraju jest nie do pozazdroszczenia. Matematyka nie pozostawia tu żadnych złudzeń: co piąty internauta płaci wydawcom grosze, a co trzeci blokuje podstawowe źródło ich przychodów, jaką jest reklama – mówi Piotr Prajsnar, właściciel i prezes Cloud Technologies.

Według niego taka sytuacja może skończyć się tym, że wydawcy postawią użytkownikom ultimatum i za roczny dostęp do treści zażądają wysokiej zapłaty – w wysokości ponad 128 złotych. Tyle bowiem wychodzi po podzieleniu wartości polskiego rynku reklamy internetowej (3,137 mld złotych – dane IAB) przez liczbę internautów.

– Musimy uzmysłowić sobie fakt, że jeśli będziemy blokować reklamy w sieci, to albo doprowadzimy sytuacji, w której będziemy musieli płacić za dostęp do każdej treści większe pieniądze, albo tej treści po prostu nie będzie – mówi Piotr Prajsnar.

*

Dane pochodzą z raportu „Digital News Report 2016” opracowanego przez Reuters Institute. W badaniach wzięło udział ponad 50 tysięcy internautów z 26 krajów, dane dotyczą okresu styczeń-grudzień 2015. Zdjęcie otwarciowe: CC by Kaboompics/Pexels