Polski e-commerce rośnie dzięki mobile’owi i szybkim przelewom
Magdalena Parys

Handel elektroniczny jest jednym z najszybciej rozwijających się sektorów polskiej gospodarki. Wprawdzie do europejskiej czołówki wciąż nam daleko, ale dzięki nowoczesnym metodom płatności mamy szansę ten dystans nadgonić.

Po wielu latach błyskawicznego wzrostu (po kilkanaście procent rocznie) polski e-commerce osiągnął wartość szacowaną na 36-40 mld złotych. I wszystko wskazuje na to, że nadal będzie się dynamicznie rozwijać, osiągając coraz większy udział w całym sektorze handlu. Potencjał do wzrostu wciąż jest ogromny: w tej chwili udział e-commerce w polskim handlu szacuje się na 5-6 procent. Dla porównania: w Wielkiej Brytanii wynosi około 13 proc.

Obiecujące prognozy dotyczące rozwoju handlu elektronicznego nie są jednak wyłącznie polską specyfiką. Jak bowiem wynika z raportu „Global Payments Report”, przygotowanego przez firmę Worldpay, w ciągu najbliższych lat zdecydowanych wzrostów wartości tego sektora może spodziewać się większość państw w Europie. A Polska wcale nie będzie najszybsza.

Polski e-commerce w tyle

Z analizy ekspertów Worldpay wynika, że w najbliższym czasie dwoma najdynamiczniej rozwijającymi się rynkami e-commerce w Europie będą włoski oraz holenderski. W latach 2017-2021 średnioroczna stopa wzrostu (tzw. CAGR – Compound Annual Growth Rate) w tych dwóch krajach ma wynieść 14 procent. Na trzecim miejscu pod względem prognozowanego tempa rozwoju plasuje się Turcja (13 procent).

Na przeciwnym biegunie znajdują się Belgia i Hiszpania, czyli kraje, w których e-commerce ma rosnąć w tempie 7 proc. Niewiele lepiej wypada Polska. Jak wynika z analizy Worldpay, w latach 2017-2021 e-commerce nad Wisłą ma rosnąć w tempie 8 proc. rocznie.

Mocne strony: mobile i przelewy

Autorzy raportu wciąż klasyfikują Polskę jako kraj rozwijający się. Z ich analizy wynika, że przy 8-procentowym tempie wzrostu, wartość polskiego sektora handlu elektronicznego urośnie z 9 mld dolarów w 2017 r. (ok. 32 mld zł) do 13 mld dol. (ok. 46 mld zł) w 2021 roku.

Co interesujące, zdecydowanie zmieni się jednak struktura tego rynku. Łączna wartość wygenerowana za pośrednictwem komputerów stacjonarnych i laptopów (desktop) wzrośnie nieznacznie, z 8 mld do 9 mld dolarów. Zdecydowanym motorem wzrostu będą urządzenia mobilne – m-commerce w ciągu czterech lat urośnie aż czterokrotnie, z 1 mld do 4 mld dolarów.

Polski e-commerce napędzają jednak nie tylko zakupy realizowane za pomocą smartfonów, ale też przelewy. Autorzy raportu podkreślają, że szybkie przelewy internetowe, oferowane m.in. przez PayU, są zdecydowanie najpopularniejszą metodą płacenia w internecie. W 2016 roku korzystało z nich aż 46 proc. Polaków kupujących w sieci. Na drugim miejscu ex aequo uplasowały się płatności z użyciem kart debetowych oraz e-portfela (po 15 proc.).

Zdjęcie otwarciowe: Pexels.com