Wybór kraju

Wybór kraju

Sklep jak showroom. Tak wygląda handel przyszłości

12 Kwi 2017   Aktualizacja: 12 Kwi 2017

Marta Siekierska

Definicja tradycyjnego „sklepu” odchodzi do lamusa. Już niedługo te stacjonarne będą służyć głównie do tego, żeby towar pooglądać i wypróbować. A potem kupić go w internecie.

Pamiętacie, jak pisaliśmy o efekcie ROPO i odwróconego ROPO? Coraz częściej chodzimy do galerii handlowych tylko po to, żeby sobie coś wybrać, obejrzeć, sprawdzić, a potem szukamy najtańszych opcji kupna upatrzonego towaru w internecie. To coraz powszechniejsze zjawisko. Wszystko wskazuje na to, że tak właśnie będzie wyglądał handel w (niedalekiej) przyszłości.

Do sklepu stacjonarnego (nie) na zakupy

Jak wynika z raportu „Zakupy w 2025 roku”, przygotowanego na zlecenie Leroy Merlin*, już za 8 lat większość Polaków nie będzie odwiedzało tradycyjnych placówek handlowych po to, żeby jakiś produkt kupić, ale tylko po to, by go… obejrzeć. Sklepy zyskają rolę showroomów aż dla 63,4 proc. odwiedzających je klientów. Znacznie mniej Polaków (34,1 proc.) wybierze się do klasycznego sklepu, aby skorzystać z oferowanych promocji, poradzić się sprzedawcy (23,3 proc.). Aby po prostu „coś kupić” odwiedzi je niespełna 1/3 ankietowanych (30,1 proc.).

 

Wnioski z badania potwierdzają, że oczekiwania klientów rosną. Coraz mniej firm może pozwolić sobie na prowadzenie wyłącznie sklepu stacjonarnego albo tylko platformy eCommerce, ponieważ kupujący chcą mieć jak największy wybór i swobodę zakupów. To dlatego omnichannel, czyli wielokanałowość sprzedaży od kilku lat napędza rozwój handlu, co potwierdza m.in. tegoroczny ranking trendów eCommerce przygotowany przez PayU.

Transakcja głównie w internecie

Najwięcej powodów do zmartwień mają firmy koncentrujące się na sprzedaży stacjonarnej. Środek ciężkości wyraźnie przesuwa się bowiem w stronę internetu. Jak wynika z badań, w 2025 roku już 64,4 proc. Polaków będzie finalizować swoje zakupy w sieci – tylko połowa z nich w jakikolwiek sposób skorzysta w procesie zakupowym ze sklepów stacjonarnych. Kończyć zakup będzie w nich tylko 35,2 proc. badanych.

 

Sprzedawca w roli doradcy

Zmiany naszych zwyczajów zakupowych wpłyną na modyfikację roli sprzedawców w sklepach stacjonarnych. Klienci będą oczekiwać od nich m.in. pomocy w szybkiej realizacji zakupów (41,6 proc.), udzielenia o produktach lub usługach takich informacji, których nie ma w internecie (40,9 proc.), czy weryfikacji opinii o produkcie, z którymi zetknęli się w sieci (30,8 proc.). A przede – wszystkim będą liczyć na to, że sprzedawcy zaoferują im dodatkowe korzyści z zakupów stacjonarnych, np. udzielając rabatu (53,5 proc.).

 

*

Badanie „Zakupy w 2025 roku” zostało zrealizowane metodą on-line (CAWI) przez agencję badawczą SW Research w ramach projektu wdrożenia mobilnej platformy „Mobility” w sieci Leroy Merlin Polska. W ramach badania przeprowadzono 849 ankiet z osobami powyżej 16. roku życia.

Fotografia otwarciowa: CC by Alexandra Maria/Pexels