5 błędów e-sklepów przy przyjmowaniu płatności kartą
Magdalena Parys

Umożliwienie płatności kartą zwiększa wygodę i szybkość zakupów. Zarówno z punktu widzenia klienta, jak i samego e-sklepu. Na co powinni zwrócić uwagę przedsiębiorcy, by robić to dobrze?

Mało kto już pamięta czasy, gdy banki i operatorzy kart płatniczych postrzegali handel internetowy jako obarczony dużym ryzykiem. Dziś e-sklepy nie mają już żadnych problemów z włączeniem usługi płatności kartą. Co bardzo im się opłaca, bo przy transakcjach kartowych mogą osiągnąć konwersję nawet na poziomie 93 procent (dane PayU, 2016).

Przeczytaj: „6 powodów, dla których warto udostępniać płatności kartą w e-sklepie”

Różnorodność metod płatności zwiększa wygodę kupujących, jeśli tylko e-przedsiębiorcy przestrzegają określonych zasad. Szczególnie związanych z prawidłowym wdrożeniem tej metody, ale również, a może przede wszystkim – wykorzystaniem wszelkich opcji i możliwości, które ona oferuje. Oto najczęstsze błędy, jakie popełniają e-sklepy, które chcą oferować płatności kartą:

1. Nie zapoznawanie się z formalnościami i pełnym cennikiem

Korzystanie z płatności kartą wiąże się z dopełnieniem przez e-przedsiębiorcę określonych formalności oraz ponoszeniem kosztów (prowizji od transakcji). Rodzaj formalności i proces wdrażania płatności kartą, przez jaki musisz przejść, zależy głównie od tego, czy zawierasz umowę z dostawcą płatności (jakim jest np. PayU), czy korzystasz z tradycyjnego procesu płatności kartą.

Bez względu na sposób obsługi płatności kartą, za każdą transakcję w Twoim e-sklepie pobierana jest prowizja. Jej wysokość różni się w zależności od dostawcy płatności, kwoty transakcji i jest pobierana w różny sposób. Koszty mogą wahać się od kilku groszy do nawet kilkuset złotych za jedną transakcję. Mogą być one stałe albo uzależnione od wartości zakupu (albo jedno i drugie). Z reguły im wyższe miesięczne obroty, tym prowizja jest niższa

Czytaj: „5 kroków do uruchomienia płatności kartą w Twoim sklepie”.

2. Nie oferowanie wszystkich możliwości zabezpieczeń

Co do tego, że Polacy są przekonani do płatności cyfrowych, nie ma już wątpliwości. Z płatności mobilnych, portfeli elektronicznych, czy usług umożliwiających zapisanie danych karty w sklepie internetowym korzystała już większość z nas (69 proc.), ale jak wynika z badania Digital Payments Study, przeprowadzonego na zlecenie Visa, ponad połowa konsumentów, mogących mieć obawy co do płatności cyfrowych, czułaby się bezpieczniej wiedząc, że dane wykorzystywane w płatnościach nie zostaną ujawnione nieuprawnionym osobom (więcej w artykule: „Jak przekonać klienta, że płacenie kartą jest bezpieczne”).

Jedną z metod, która zwiększa bezpieczeństwo płatności kartą, jest usługa 3-D Secure.

Płacąc w sklepach, które obsługują 3-D Secure, po wpisaniu takich danych, jak imię i nazwisko, numer karty i datę jej ważności, klient dodatkowo potwierdza transakcję jednorazowym hasłem sms. Ta usługa sługa zapewnia najwyższy możliwy poziom bezpieczeństwa płatności kartami w internecie, bo uwierzytelnia obie strony transakcji: kupującego oraz sprzedawcę.

Do dokonywania przez klienta płatności z usługą 3-D Secure, konieczne jest posiadanie przez dany e-sklep obsługi transakcji w tej technologii (sklep musi uczestniczyć w programie MasterCard SecureCode lub Verified by Visa).

3. Nie reagowanie na reklamacje

Tym, co klienta przekonuje do płatności kartą, jest m.in. procedura chargeback (więcej tutaj), która ma go chronić przed nieuczciwymi sprzedawcami, oszustwami, czy błędami przy obsłudze płatności kartami. Jest to rodzaj reklamacji, którą klient może złożyć m.in., gdy opłacony towar do niego nie dotarł, był on niezgodne z zamówieniem lub uszkodzony, czy też wystąpił błąd techniczny w trakcie dokonywania transakcji. Bank zwraca mu pieniądze za zakupy (obciążając jednocześnie sklep), tylko wtedy, gdy klient wcześniej nie załatwił sprawy polubownie z e-sklepem.

Jeśli e-sklep nie zareaguje na reklamację klienta, albo nie udowodni, że wina jest po stronie klienta, wtedy reklamacja jest automatycznie uznawana i sklep będzie ostatecznie obciążony zwrotem pieniędzy klientowi w ramach chargeback. Dlatego warto zawsze dbać o dobrą komunikację zarówno z klientem, jak i bankami, jeśli zwrócą się do e-przedsiębiorcy w kwestii reklamacji.

4. Brak elektronicznego portfela

To, że niektórzy klienci mogą mieć obawy, co do płacenia za e-zakupy kartą, może wynikać z tego, że nie mają w nich możliwości skorzystania z elektronicznego portfela („zakupów jednym kliknięciem”, o których więcej przeczytasz tutaj).

Elektroniczny portfel to usługa, w ramach której wystarczy raz zapisać dane karty płatniczej oraz inne dane, takie jak np. adres wysyłki i potem używać jej jako domyślnej formy płatności. Dzięki temu, aby dokonać transakcji, klient nie musi mieć przy sobie karty ani wprowadzać za każdym razem wszystkich niezbędnych danych. Kartę (kredytową lub debetową) może zapisać bezpośrednio w używanym systemie płatności (np. na koncie PayU) albo w Visa Checkout tylko raz – podczas rejestracji.

Może płacić online zarówno z urządzeń stacjonarnych, jak i mobilnych - podając tylko swój login i hasło. Zamówienie zostaje automatycznie opłacone jednym kliknięciem, nawet w pół sekundy. Dane (numer, data ważności i kod zabezpieczający) są kodowane, więc jako sprzedawca nie masz do nich dostępu, a klient nie musi obawiać się, że zostaną wykorzystane do nieuprawnionej transakcji. Agent rozliczeniowy autoryzuje kartę - sprawdza jej autentyczność, ważność i poprawność danych. Odbywa się to automatycznie.

5. Pominięcie operatora płatności

E-sklep, który chce udostępnić swoim klientom płatności kartą, może to zrobić na dwa sposoby (patrz punkt 1.). W tradycyjnym procesie między sklepem a jego bankiem znajduje się kilku pośredników: organizacja płatnicza (Visa lub Mastercard), centrum rozliczeniowe. Rozliczenia odbywają się za pomocą bramki płatniczej i muszą podlegać zarządzaniu ryzykiem (m.in. pod kątem prania brudnych pieniędzy czy oszustw).

Ten wydłużony proces powoduje jednak niższą konwersję. Sklep musi też podpisywać umowy i otrzymuje faktury od różnych partnerów (bramki płatniczej i centrum rozliczeniowego), co komplikuje formalności.

Dużo łatwiejszym i – w ostatecznym rozrachunku - korzystniejszym finansowo rozwiązaniem może być zawarcie umowy z dostawcą płatności (jakim jest np. PayU), dzięki czemu proces przyjmowania płatności kartą  jest znacznie uproszczony. Dostawca płatności bierze bowiem na siebie rolę zarządzania ryzykiem i centrum rozliczeniowego.

Dzięki temu konwersja jest dużo wyższa (do 93 proc.), a cały proces bardziej niezawodny dzięki większej kontroli. Nie mówiąc o mniejszej liczbie formalności po stronie e-sklepu otrzymuje on bowiem tylko jedną fakturę. Warto? Warto:-) 

Zdjęcie otwarciowe: Unsplash.com/rawpixel.com

Visa - partner akcji z PayU