Idealny omnichannel: tak to robi Eobuwie.pl
Magdalena Parys

Jak sprytnie połączyć w jednym miejscu zalety sprzedaży offline i online? Tworząc sklep stacjonarny, w którym można błyskawicznie obejrzeć towar w sieci, zamówić go i odebrać. Pierwszy taki salon Eobuwie.pl otworzyło właśnie we Wrocławiu

Czynny od 1 lutego salon Eobuwie.pl we wrocławskim centrum handlowym Magnolia to z pewnością pierwszy taki sklep w Europie. Około 150 tysięcy modeli torebek i butów we wszystkich rozmiarach, które klient może przeglądać na specjalnym ekranie, a wybrany produkt dostaje do ręki w ciągu trzech minut, czekając na wygodnej sofie.

Jak to możliwe? Produkty przechowywane są w przylegającym do salonu magazynie o powierzchni 1,7 tys. metrów kwadratowych. Do klienta dostarczane są tylko te buty, które chce przymierzyć i kupić.

- W tradycyjnych sklepach obuwniczych buty są ustawione na standardowych półkach, a między składowanymi produktami jest dużo niewykorzystanej przestrzeni. Gdybyśmy my ustawili wszystkie buty, które mamy w salonie w Magnolia Park w taki tradycyjny sposób, potrzebowalibyśmy nawet 5000 metrów kwadratowych – wyjaśniał niedawno w wywiadzie dla Money.pl prezes Marcin Grzymkowski.

Podobnie, jak w sklepie online, klient przeszukuje ofertę według kategorii, rozmiaru, koloru. Jeśli nie otrzyma wybranego towaru w ciągu – dosłownie – trzech minut, sklep – jak zapewnia prezes Grzymkowski – udzieli mu 10-procentowego rabatu. Tak szybki czas dostarczenia produktu z magazynu jest możliwy dzięki zastosowaniu systemu magazynowego podobnego do rozwiązań Amazona, czy Zalando. Produkty są rozmieszczone na półkach losowo, pracownicy odnajdują je dzięki kodom, a po skompletowaniu zamówienia kładą na taśmę, którą są dostarczane do salonu, gdzie czeka klient.

Produkt, wybrany w podobny sposób jak w e-sklepie, można od razu przymierzyć. Ma to zachęcać do skorzystania z oferty Eobuwie.pl tradycjonalistów, którzy nie przekonali się jeszcze do zakupów w sieci.

Jak twierdzi prezes Eobuwie.pl, aktualnie w Polsce e-commerce odpowiada za około 12 proc. sprzedaży butów. Nawet przy szybkim rozwoju e-handlu, za kilka lat wciąż większość klientów będzie kupowało stacjonarnie. Firma stosując nowoczesny omnichannel, chce więc zdobyć i część tego rynku. Salony, takie jak we Wrocławiu, będą więc otwierane również w innych dużych miastach.

Przeczytaj też: „Jak giganci polskiego handlu opanowują sieć”.

Zdjęcie: Sladjana Karvounis/Unsplash.com