Wskocz klientowi do smartfona – czyli jak nie przegapić mobilnej rewolucji w zakupach
Anna Puacz

Wskocz klientowi do smartfona – czyli jak nie przegapić mobilnej rewolucji w zakupach

Od kilku lat sukcesywnie rośnie zarówno popularność sklepów internetowych, jak i ilość transakcji zawieranych za pośrednictwem smartfona. Analizy nie pozostawiają wątpliwości: do nowych trendów warto dostosować swój biznes. Klienci mają konkretne oczekiwania. Jak je spełnić?

Według najnowszych badań przeprowadzonych na zlecenie Gemiusa, 83 proc. Polaków ma dostęp do internetu. Większość z nich, bo 56 proc. wykorzystuje sieć do robienia zakupów.

Liczba polskich internautów zbliża się do 30 mln i obejmuje w zasadzie wszystkie grupy wiekowe. Wbrew pozorom nawet osoby nieco starsze – w wieku ponad 50 lat – chętnie korzystają z sieci (jest ich 12 proc.). Najwięcej internautów ma 25-34 lata (34 proc.), młodsi (15-24) stanowią 31 proc.

Rewolucja w rewolucji

Popularność zakupów dokonywanych przez internet nikogo zapewne nie dziwi. Istotnym trendem jest jednak wykorzystywanie smartfonu do tego celu. Na tyle istotnym, że niektórzy analitycy coraz częściej wydzielają transakcje zawierane z telefonów – zaliczają je do kategorii m-commerce (mobile commerce).

Nic dziwnego – 39 proc. właścicieli smartfonów regularnie kupuje coś za ich pomocą. Inny rodzaj aktywności, np. przeglądanie ofert deklaruje 97 proc. użytkowników smartfonów.

Jak wskoczyć konsumentowi do smartfona?

Nie ulega wątpliwości, że dostosowanie strony czy sklepu do użytkownika mobilnego, stało się koniecznością. Oto kilka prostych zasad, o których prowadzący biznes powinni pamiętać, by do mobilnej rewolucji dobrze się przygotować i jak najwięcej na niej zyskać. Poznaj je – to nic Cię nie kosztuje.

Liczy się czas

Konsumenci są bardzo niecierpliwi. Blisko połowa internautów oczekuje, że wybrana witryna załaduje się w nie dłużej niż dwie sekundy. U 40 proc. badanych po 3-4 sekundach niecierpliwość sięga zenitu. Po sześciu sekundach problemów z wyświetlaniem strony klient “ucieka”.

Tworząc stronę, warto zadbać o to, by nie była ona przeładowana. Szybki czas “niecierpliwienia się” konsumentów świadczy też o tym, że lepiej nie oszczędzać na hostingu.

Strona mobilna, responsywna, a może aplikacja?

Każda strona internetowa jest pośrednio lub bezpośrednio narzędziem sprzedaży towarów lub usług. Dlatego powinna być albo responsywna, albo mieć wersję mobilną.

W pierwszym wypadku tworzymy witrynę, która samodzielnie “dostosuje” się do urządzenia odbiorcy. Treści wyświetlane na komputerze czy smartfonie pozostają bez zmian, zmienia się natomiast forma, sposób prezentowania zdjęć, tekstów. Chodzi tu głównie o rozdzielczość i proporcje ekranu, którą są przecież różne dla np. laptopa i iPhone’a.

Strona mobilna jest stworzona specjalnie na urządzenia takie jak smartfony czy tablety. Użytkownik mobilny widzi co innego niż stacjonarny – inna jest i forma i treść.

Aplikacja mobilna to kolejne rozwiązanie, które również można brać pod uwagę, myśląc o e-rewolucji. Dobrze sprawdzi się ona u konsumentów dokonujących częstych zakupów połączonych z zakładaniem konta. Ale aplikacja to również ciekawy sposób na informowanie o promocjach czy nowościach w Twoim sklepie – tak jak robi to drogeria Rossmann. Ma ona jednak jeden podstawowy minus. Jej wdrożenie wymaga znacznie większych nakładów finansowych i czasowych.

Szczegółową analizę tych trzech rozwiązań znajdziesz tutaj.

Pomyśl o e-asystencie

Bardzo ważnym elementem strony, również tej przeznaczonej dla użytkowników mobilnych, jest możliwość kontaktu z obsługą. Dlatego warto wybrać narzędzie, dzięki któremu klient będzie mógł “na żywo” zadać pytanie na temat wybranego towaru lub usługi. Narzędzia takie jak LiveChat czy integracja Messengera ze stroną mogą być bardzo pomocne.

Zadbaj o automatyczne płatności

Sprzedając nawet relatywnie mało towarów, warto zadbać o to, by użytkownik mobilny mógł błyskawicznie zrealizować zamówienie. A więc zapłacić za nie. Skoro już nasze wysiłki, by przyciągnąć konsumenta do naszej witryny, przyniosły efekt, niech na “ostatniej prostej” wszystko dla użytkownika będzie maksymalnie zrozumiałe i bezpieczne. Warto więc wybrać bramkę znaną i odporną na ataki cyberprzestępców.

Zyskaj przewagę

Warto też poznać trendy w e-commerce, które sprawiają, że konsumenci wybierają dany serwis, sklep, stronę. Po pierwsze liczy się personalizacja, indywidualne dostosowanie oferty. Konsument powinien poczuć się na stronie tak, jakby część rozwiązań została stworzona specjalnie z myślą o nim.

Bardzo istotne są też czytelne i uproszczone formularze. Trzeba pamiętać o tym, że konsumenci oczekujący np. kontaktu, nie chcą wypełniać skomplikowanych tabel. Wolą wypełnić jedno pole, inaczej mogą uciec.

Niezwykle istotne jest też analizowanie zachowania konsumentów. Tworząc stronę, musimy wiedzieć przede wszystkim jedno: z jakich powodów ktoś, kto ją odwiedził niczego nie kupił, nie zamówił. Badanie tzw. współczynnika konwersji powinno być jedną z podstawowych praktyk każdego, komu zależy na mobilnym użytkowniku.

 

* Źródło danych statystycznych Gemius