Wirtualna rzeczywistość i inne trendy, które zniknęły w 2017 r.
Marta Siekierska

Dlaczego marketing nie znalazł się na liście najważniejszych trendów eCommerce 2017? Gdzie podziała się wirtualna rzeczywistość? Czy Alibaba będzie się kurczyć? Zobaczcie, co stało się ze zjawiskami, które miały zatrząść globalnym handlem

Świat technologii zmienia się szybko – stąd przewidywanie, które zjawiska w dłuższym okresie będą odgrywać kluczową rolę w cyfrowej gospodarce, przypomina wróżenie z fusów. Szukając najważniejszych trendów eksperci bazują na danych rynkowych, własnych obserwacjach oraz intuicji.

Ale czasem nawet prognozy wskazywane równocześnie przez wielu analityków, speców z firm doradczych czy właścicieli biznesów internetowych nie sprawdzają się. Albo efekt finalny mocno odbiega od założonego. Dział badań i rozwoju PayU od trzech lat zbiera raporty i opracowania od międzynarodowych ekspertów. Na ich podstawie tworzymy zestawienia najgorętszych i nieoczywistych zjawisk w branży eCommerce. Postanowiliśmy sprawdzić, które trendy z ostatnich lat nie sprawdziły się, które uległy metamorfozie albo straciły na znaczeniu. A może część z nich wciąż czeka na swoje pięć minut?

Trendy w eCommerce

Marketing – hot or not?

W 2015 roku marketing był według ekspertów piątym najistotniejszym trendem w globalnym handlu. W 2016 roku awansował na trzecie miejsce. Jednak na najnowszej liście dziesięciu najważniejszych zjawisk w branży w ogóle się nie znalazł (podobnie jak content marketing – dziesiąty w 2015 roku i siódmy przed rokiem). Nie oznacza to bynajmniej, że marketing stał się dla sklepów internetowych bezwartościowy.

Został jednak wchłonięty przez inne – szersze zjawisko.

A chodzi o personalizację, czyli tegoroczny trend numer jeden w zestawieniu PayU. „Skrojony pod konkretnego odbiorcę” to zaklęcie, otwierające dziś drzwi do sukcesu w eCommerce. Przekaz marketingowy stał się elementem szerszej całości - treści, komunikacji czy ofert – które muszą perfekcyjnie pasować do różnorodnych grup odbiorców. Dwa lata temu pisaliśmy tak: „W 2015 roku zwyciężać będą te sklepy, które dostarczą swemu klientowi dokładnie ten towar, jakiego potrzebuje, tak szybko, jak tego pragnie, za cenę, którą jest w stanie zaakceptować”. I to nie uległo zmianie. Zmieniły się jedynie nazewnictwo oraz sposób segmentacji niektórych zjawisk w branży.

Dowiedz się, dlaczego personalizacja jest najważniejszym trendem w eCommerce 2017

Mobile wciąż arcyważny, ale czy to jeszcze trend?

Podkreślaliśmy to już przy publikacji 10 trendów eCommerce 2017 roku (LINK) – hasło „Mobile is the King” przebrzmiało, a kanał mobilny na liście trendów spadł z pierwszego miejsca w 2015 roku na trzecie w 2017 r. Nie oznacza to, że stracił na znaczeniu. Wręcz przeciwnie. W 2017 roku ruch mobilny będzie w dalszym ciągu rósł w zawrotnym tempie. Niewątpliwie jednak zmienił się sposób postrzegania kanału mobilnego przez podmioty z branży eCommerce.

Wielu ekspertów i właścicieli sklepów internetowych nie traktuje go już w kategoriach trendu, lecz jako standard rynkowy. W końcu w 2016 roku w globalnym użyciu było już 2,1 mld smartfonów Dlatego stawianie na kanał mobilny w handlu internetowym zaczyna się traktować już jako oczywistość. Mimo że, jak zauważa Robert Allen, redaktor serwisu Smart Insights, nadal jest w tym obszarze sporo do zrobienia.

– To może wydawać się zaskakujące, ale duża część konsumentów wciąż nie jest zadowolona z tego, w jaki sposób kupuje się za pośrednictwem urządzeń mobilnych. Ponad połowa z nas woli finalizować transakcję przy pomocy pecetów, a wielu ma obawy dotyczące prywatności i bezpieczeństwa – pisze Robert Allen.

Podobnie ma się sprawa z user experience, które w 2015 roku znalazło się na dziewiątym miejscu w zestawieniu PayU, w 2016 r. – na dziesiątym, a w tym wypadło z rankingu. Nikt nie ma wątpliwości, że UX, rozumiany jako dbałość o doświadczenia użytkownika w trakcie całego procesu zakupowego, jest arcyważny dla sklepu internetowego. To jednak – po prostu - już element prowadzenia tego biznesu.

Przeczytaj: 10 najważniejszych trendów eCommerce w 2017

2016 – rok wirtualnej rzeczywistości. 2017 – już nie?

Przyszłość należy do wirtualnej rzeczywistości – to był jeden z głównych wniosków, jakie można było usłyszeć w zeszłym roku. Eksperci prześcigali się w prognozowaniu, jak VR zmieni różne branże gospodarki – w tym eCommerce.

Jeszcze kilkanaście miesięcy temu Eric Haskell z firmy Palmetto Web Design pisał tak: – Wirtualna rzeczywistość może wnieść sklepowe doznania klienta na kolejny poziom. Tommy Hilfiger, amerykańska firma odzieżowa, ogłosiła niedawno, że będzie oferować wirtualne doświadczenia w niektórych swoich sklepach. Wyobraźcie sobie, że wszystkie sieci handlowe tak robią i konsumenci przestają odwiedzać tradycyjne sklepy. Na ziszczenie się takich prognoz trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.

Na razie wirtualna rzeczywistość nie weszła zbyt wyraźnie do świata handlu. Technologia ta wciąż cierpi na szereg „chorób wieku dziecięcego” – wiele konkurencyjnych rozwiązań, dużo wolnej przestrzeni którą trzeba wygospodarować w domu lub sklepie, umiarkowana wygoda nakładania na głowę okablowanych hełmów. Dlatego w branżowych publikacjach eksperci częściej wspominają dziś o wirtualnych asystentach zakupowych niż o virtual reality.

Zobacz: 5 zaskakujących trendów eComerce w 2017 roku

Pokolenia Y i Z jednak nie takie ważne?

Przez wiele lat eksperci radzili, że firmy działające w branży eCommerce (i nie tylko one) powinny skupić się na zaspokajaniu potrzeb przedstawicieli generacji Y (osób urodzonych na przełomie lat 80. i 90. – tzw. millenialsów), którzy mają wkrótce stanowić 75 proc. globalnej siły roboczej (według Deloitte). Potem zapanował trend na podkreślanie roli, jaką w globalnym handlu mogą odegrać ich następcy – przedstawiciele pokolenia Z (dzisiejsi nastolatkowie – jeszcze bardziej cyfrowi, jeszcze bardziej wymagający wobec sprzedających).

– Obeznani w technologiach millenialsi mają ogromną siłę nabywczą i wielkie oczekiwania jeśli chodzi o jakość obsługi w wielu kanałach. Spodziewają się, że sklep zaspokoi ich apetyt – pisał kilkanaście miesięcy temu Robert Allen z firmy Smart Insights. Z kolei Matt Mayes z Demandware zwracał uwagę na generację Z. – Młodzież będzie stanowić coraz większy odsetek wśród klientów w handlu internetowym w Ameryce Północnej. Wymusi to integrację eSklepów z mediami społecznościowymi – prognozował.

Okazało się jednak, że „Ygreki” i „Zetkowcy” to wybitnie niejednorodna grupa społeczna – a raczej federacja nisz i bąbelków społecznościowych. Dlatego marketing dla nich jako trend – wraz z zeszłorocznymi prognozami – również skonsumowała personalizacja. W dobie tworzenia jak najbardziej zindywidualizowanych ofert, reklam i komunikatów, wydzielanie gigantycznych zbiorów odbiorców – generacji – mija się z celem.

Czy warto dzielić konsumentów ze względu na pokolenia? Według ekspertów od eCommerce - nie.

Czy warto dzielić konsumentów ze względu na pokolenia? Według ekspertów od eCommerce - nie.

Alibaba się kończy?

- Owszem, Alibaba jest wielki, ale nie jest innowacyjny. Firma ma coraz więcej konkurencji w Chinach i nie weszła jeszcze z sukcesem na nowe rynki, co przestraszyło inwestorów. Rok po rekordowym debiucie giełdowym Alibaba stracił ponad jedną czwartą swojej wartości – pisał kilkanaście miesięcy temu Daniel Reckling z firmy Demandware. Ten ekspert spodziewał się, że 2016 rok nie będzie udany dla chińskiego giganta, który rzucił wyzwanie samemu Amazonowi. Obawy podzielało też wielu innych analityków.

Nic takiego się jednak nie stało. Choć założona przez Jacka Ma spółka straciła wiele z medialnego powabu i świeżości, finansowo wciąż twardo stoi na ziemi. Kapitalizacja giełdowa Alibaby w 2016 roku wzrosła o 14,5 proc. – spółka warta jest już 230 mld dolarów (dla porównania: wycena Amazona sięga 380 mld dol.). Azjatycki koncern szacuje, że w najbliższym roku fiskalnym osiągnie 48 proc. więcej przychodów niż w roku poprzednim.

Na poniższych wykresach możecie prześledzić, jak zmieniała się w poprzednich latach popularność poszczególnych trendów w zestawieniu PayU.

Zdjęcie otwarciowe: Maurizio: Pesce/commons.wikimedia.org; zdjęcie w tekście: Gphgrd01/commons.wikimedia.org