Zwiększ sprzedaż, łącząc online z offline
Marta Siekierska

Z usługi click&collect korzysta dopiero połowa dużych sieci handlowych w Polsce. Mimo, że jest to jeden z najprostszych sposobów, by znacznie zwiększyć przychody ze sprzedaży.

„Kup w internecie, odbierz w sklepie”. Tak najprościej można opisać usługę click&collect. W erze galopującego rozwoju nowych technologii trudno nazwać ją innowacją. A raczej stosunkowo prostym udogodnieniem dla klientów, którzy coraz chętniej dryfują pomiędzy światami online'u i offline'u, korzystając z funkcji sprzedaży internetowej. Co ważne – potencjalnie bardzo dochodowym.

Eksperci stowarzyszenia International Council of Shopping Centres szacują, że ponad 20 proc. konsumentów, którzy wybierają usługę sprzedaż online i osobisty odbiór, kupuje więcej niż gdyby czekali na przesyłkę w domu, albo kupowali w sklepie. W Wielkiej Brytanii w latach 2012-2014 sprzedaż internetowa podwoiła przychód. A ten osiągnął 8,7 miliarda dolarów. Był to efekt efekt 140 milionów internetowych zamówień, które zostały odebrane w tradycyjnych punktach.

ZOBACZ: Multi Currency Pricing, czyli e-zakupy w dowolnej walucie

Jak to wygląda w Polsce? Sprawdziła to firma Knight Frank. Przyjrzała się 120 markom z dużą siecią placówek w centrach handlowych. Chciała ocenić, czy są przygotowane do połączenia zakupów online i offline, czyli realizacji strategii omnichannel, sprzedaży internetowej – według ekspertów jednego z najważniejszych trendów w globalnym handlu. Wnioski? Okazało się, że na razie tylko 50 proc. dużych sieci handlowych stosuje usługę click&collect.

Multimedia online, żywność – tradycyjne

Zdecydowanie najlepiej przygotowane do zmian zachodzących w konsumenckim świecie są sieci handlowe działające w sektorze multimediów. Wszystkie przebadane marki w tej branży oferowały usługę clik&collect. Dobrze wypadają także: branże elektroniczna (85 proc.) i DIY (80 proc.). Coraz lepiej mają się również podmioty gastronomiczne: duże sieci, takie jak Pizza Hut, Domino’s Pizza, KFC, McDonald’s czy Starbucks, wprowadzają aplikacje pozwalające na składanie zamówienia w drodze do lokalu.

Zdecydowanie najgorzej wypadły supermarkety, choć usprawiedliwia je nieco specyfika biznesu (sprzedaż świeżej żywności). Zakupy spożywcze pozostają zresztą piętą achillesową branży e-commerce. Wciąż wolimy robić je w tradycyjny sposób. Żaden z wielkich graczy tego sektora – włącznie z Amazonem, Walmartem i Alibabą – nie znalazł jeszcze dobrego sposobu, jak przekonać klientów do stałych zakupów żywności online.

O wyzwaniach związanych z robieniem e-zakupów spożywczych dowiesz się z wywiadu z Wojciechem Grześkowiakiem z firmy Saving Cloud.

Spory problem ze sprzedażą internetową ma również branża modowa. Z badania Knight Frank wynika, że w tym sektorze tylko 46 proc. marek oferowało usługę clik&collect, a jedynie 36 proc. skutecznie do niej zachęcało. To o tyle zaskakujące, że firmy odzieżowe z reguły mają kilkudniowe terminy dostawy i najczęściej są one bezpłatne tylko od pewnego pułapu. Umożliwienie klientom zamówienia towaru przez internet, a następnie odbioru go w punkcie stacjonarnym byłoby zatem sporym ułatwieniem, które mogłoby wprost przełożyć się na poprawę wyników finansowych.

Nowość: Click&try

Podczas gdy click&collect wciąż jest w Polsce mało wykorzystywaną nowinką, do centrum handlowego Posnania w Poznaniu dotarła już nowa usługa pomagająca łączyć sprzedaż internetową ze stacjonarną – click&try. Polega na tym, że przesyłka zostaje dostarczona z dowolnego e-sklepu do galerii handlowej, a tam klient może przetestować zamówiony produkt w specjalnie do tego przeznaczonym pomieszczeniu. Jeżeli zadecyduje, że nie spełnia on jego oczekiwań albo nie odpowiada opisowi ze strony, może go zwrócić za pośrednictwem obsługi centrum handlowego.

Zwiększenie sprzedaży poprzez połączenie rzeczywistości online z offline to jedna z możliwości rozwoju biznesu. Usługa click&collect już niedługo będzie wykorzystywana przez większość sieci handlowych w Polsce. Dlatego warto wziąć sobie ten artykuł do serca i wdrożyć to rozwiązanie w swoim e-biznesie. Dzięki temu zwiększysz swój potencjał dochodowy i będziesz mieć szansę związać ze sobą klientów na znacznie dłużej.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak zachęcić klienta do dokończenia transakcji w e-sklepie?

Fotografia otwarciowa: CC by Dave Dugdale/Flickr