Login

Wybór kraju

Wybór kraju

Piotr Krawiec: Mobilna rewolucja, czyli kiedy mCommerce dogoni eCommerce

29 Paź 2015   Aktualizacja: 06 Lis 2015

Barbara Żbik

O tym, co mobilna rewolucja oznacza dla polskiego handlu w sieci, o skutecznej reklamie mobilnej oraz o tym, kiedy handel mobilny zdominuje eCommerce - rozmawiamy z Piotrem Krawcem, założycielem i prezesem mGenerator.pl

 

PayU: Czy często spotyka Pan właścicieli eSklepów, którzy nie dbają o mobilną stronę swojego biznesu?

Piotr Krawiec*: W Polsce nadal często, nawet jeśli świadomość kierunku zachodzących zmian z roku na rok rośnie. Jeśli chodzi o podejście do mobilnej rewolucji, wyraźnie widzę dwie kategorie firm. Pierwsza to eSklepy – tu widać przyspieszenie (choć daleki byłbym jeszcze od entuzjazmu). Druga to gracze spoza branży eCommerce – i tu na razie mówimy raczej dopiero o początkach transformacji.

Tymczasem szacunki dla sektora są bardzo obiecujące. mgenerator.pl prognozował w zeszłym roku, że wartość handlu mobilnego w Polsce wyniesie w 2015 roku około 2,5 mld złotych. Czy te prognozy okazały się słuszne?

Moim zdaniem wartość 2,5 mld złotych zostanie przekroczona. Przed nami czwarty kwartał, z reguły najlepszy zarówno dla eCommerce, jak i mCommerce.

W jakim tempie mCommerce rozwija się w Polsce?

W 2014 roku dynamika wzrostu wyniosła 113 proc. i był to najlepszy wynik w Europie. Szacujemy, że w 2015 roku wyniesie ok. 150 proc. Tempo mamy zatem imponujące. Jednak aby realnie ocenić cały rynek mCommerce w Polsce, należy wziąć pod uwagę także jego wartość i porównać go z innymi krajami. Liderem pod względem wartości są Stany Zjednoczone, które w zeszłym roku odnotowały wzrost na poziomie blisko 60 proc., a wartość rynku wyniosła 114 mld dolarów. Natomiast według prognoz w 2018 roku sięgnie aż 293 mld dolarów.

Z jakimi wyzwaniami zmaga się dziś polski sektor mCommerce?

W dalszym ciągu mamy do czynienia z dychotomią rynku. Z jednej strony jest bardzo rozwinięta strona popytowa – miliony właścicieli urządzeń mobilnych codziennie korzystających z mobilnego internetu. Z drugiej natomiast mamy rozwijającą się podaż, która jednak w dalszym ciągu nie nadąża za popytem. Z naszych badań wynika, że w 2014 roku jedynie 1/3 sklepów internetowych będzie oferowała swoje usługi w wersji przyjaznej dla użytkowników mobilnych. W przypadku innych firm spoza branży eCommerce wskaźnik ten wyniósł zaledwie 7 proc.

Często spotykany argument firm jest taki, że na mobile jest jeszcze nad Wisłą za wcześnie.

Ale przecież do układanki, kształtującej polski rynek mCommerce, dochodzi jeszcze infrastruktura, czyli dostęp i koszt mobilnego internetu, które dotychczas były jednymi z kluczowych elementów hamujących intensywny rozwój tego rynku. W 2015 roku można już uznać, że te czynniki przestały blokować, a powoli zaczynają stymulować rozwój handlu mobilnego. W efekcie kluczowa dla polskiego mCommerce pozostaje budowa świadomości. Firmy muszą dostosować swoje oferty do potrzeb mobilnych użytkowników.

Czym można nakłonić użytkowników do robienia zakupów za pośrednictwem smartfona czy tabletu?

Przede wszystkim należy im zaoferować swoje usługi w formie dostosowanej do mobilnych urządzeń, z których korzystają. Aby mówić o umasowieniu tego zjawiska, przynajmniej 75 proc. eSklepów powinno mieć mobilną stronę, aplikację lub jedno i drugie. Szacuję, że Polska osiągnie ten poziom w ciągu dwóch lat. Wówczas czynnikiem decydującym będą usability, UX (user experience), szybkość działania, intuicyjność oraz USP (unique selling proposition) danej oferty sklepu w kanale mobilnym.

Jakie zatem powinny być reklamy mobilne, aby przyciągały internautów?

Przede wszystkim dostosowane do specyfiki urządzeń mobilnych oraz spersonalizowane. Mając tak bogaty zasób informacji na temat użytkowników mobilnych, grzechem jest reklamowanie się za pośrednictwem reklam ogólnych, czyli „dobrych dla wszystkich”. Oczywiście powinny być także innowacyjne, kreatywne i angażujące. Ale to tyczy się wszystkich reklam, nie tylko mobilnych.

Z raportu PageFair i Adobe wynika, że tylko w ciągu roku liczba osób korzystających z programów blokujących zwiększyła się o 41 proc. Polacy są jednym z liderów w tym aspekcie - reklamy blokuje aż 34,9 proc. polskich internautów. Czy ten trend może zaszkodzić firmom zajmującym się handlem internetowym?

Może, ale nie musi. Internauci blokują reklamy z kilku względów. Po pierwsze, każdego dnia zarzucani są ogromem komunikatów reklamowych. Po drugie, zniechęca ich natarczywość niektórych reklamodawców, którzy przesyłają im nawet po kilka niechcianych reklam dziennie. Po trzecie, większość przekazów reklamowych jest niedostosowana i niespersonalizowana. Jak pokazują badania, takie „reklamy dla każdego” frustrują 72 proc. konsumentów. Rozwiązaniem dla internetowych wydawców oraz firm, działających zarówno w eCommerce, jak i mCommerce, jest pójście w stronę reklamy osobistej – dostosowanej do danego użytkownika i nienachalnej. Z badania Ad Forecasts wynika, że do 2017 roku aż 88 proc. budżetów przeznaczonych na kampanie mobilne będzie kupowanych w modelu programmatic.

Co dzisiaj lepiej trafia do polskich eKonsumentów - mobilne strony internetowe czy aplikacje mobilne?

Z naszych badań wynika, że zdecydowanie strony mobilne. Decydują o tym stan świadomości użytkowników mobilnych i samych sklepów, charakter zakupów mKonsumentów oraz czas i koszty przygotowania sfery technicznej i programistycznej, które muszą ponosić przedsiębiorcy. W przypadku stron mobilnych są one oczywiście niższe. Z drugiej strony, jak podaje Sociomantic Labs, aż 80 proc. użytkowników smartfonów i tabletów skłonnych jest kliknąć w reklamę wyświetlającą się w aplikacji mobilnej. Dlatego przedsiębiorcy powinni również inwestować w aplikacje mobilne.

I na nie stawiają giganci eHandlu, tacy jak Amazon, Alibaba czy eBay?

Każdy z nich ma zarówno wersję mobilną strony, jak i aplikację. Ewidentnie jednak widać, że wszyscy, podobnie jak Allegro na polskim rynku, stawiają na aplikacje. Z kilku przyczyn. Przede wszystkim dlatego, że dzięki aplikacji eSklepy uzyskują nową jakość komunikacji z klientem – stałą. Dzieje się to za sprawą wykorzystania natywnych funkcji mobilnych urządzeń, takich jak powiadomienia push, geolokalizacja czy skanery kodów. Pomagają w tym także analizy Big Data czy data mining, które intensywnie kształtują i stymulują rozwój nowych funkcji i narzędzi eCommerce, np. inteligentnych cen. Dzięki temu wobec klientów, którzy zainstalowali aplikację, możemy zmienić strategię marketingową z push na pull, co przekłada się na znacznie niższe koszty i odciąża budżety marketingowe firm.

Potentaci eCommerce stawiają na aplikacje, a użytkownicy preferują strony mobilne. Czy biznes zdoła przekonać użytkowników do swoich racji, czy też aplikacje zawsze będą jedynie uzupełnieniem dla dobrej strony?

Polscy użytkownicy statystycznie częściej korzystają z mobilnych stron, bo eSklepy częściej je implementują i oferują. Wszystko wskazuje na to, że firmy potrzebują zarówno stron, jak i aplikacji. Jak będzie w przyszłości? Myślę, że w przyszłości użytkownicy sami powiedzą eBiznesom, z czego im się łatwiej, szybciej i wygodniej korzysta.

***
CZYTAJ TAKŻE: Własne aplikacje czy strona mobilna? Google wie, bo to zbadał>>
***
Czy w związku z zapowiedzianą przez Google mobilną rewolucją zmieniły się warunki gry na rynku mCommerce?

Google zapowiadał, że 21 kwietnia 2015 roku będzie kluczowym dniem dla strategii „mobile first”. Tak się jednak nie stało. Wraz z upływem czasu widać, że nowy algorytm faworyzujący w mobilnych wynikach wyszukiwania te serwisy i sklepy, które posiadają wersję mobilną, nie został restrykcyjnie wprowadzony. Dzieje się to stopniowo, w drodze ewolucji. Na pewno ingerencja tak silnego gracza, jakim jest Google, w kluczowe narzędzie promocji, czyli SEO, przyspieszy wzrost „mobilizacji” polskiego eCommerce. Reagować muszę też „tradycyjne” firmy, które zaczną stosować się do zasady „mobile first”.

Które technologiczne trendy wywierać będą największy wpływ na mCommerce? I czy któreś z nich są w stanie wyprzeć handel mobilny z rynku albo znacząco zahamować jego rozwój?

Jeżeli rozmawiamy o perspektywie krótkookresowej, czyli o najbliższych dwóch latach, to raczej nie. Natomiast w okresie 3-5 lat internet rzeczy znacząco wpłynie na rozwój tego rynku i zmodyfikuje dzisiejszą definicję handlu mobilnego.

W jaki sposób?

Prognozuje się, że do 2020 roku na świecie będzie około 30 miliardów urządzeń połączonych z internetem, które będą w stanie komunikować się ze smartfonem oraz między sobą. To oznacza, że średnio w każdym gospodarstwie domowym będzie co najmniej jedno inteligentne urządzenia, np. lodówka, która sama zamówi mleko z internetowego sklepu, albo samochód, który umówi nas na wizytę w serwisie na obowiązkowy przegląd techniczny, oczywiście termin synchronizując z kalendarzem w smartfonie.

A co stanie się później?

W perspektywie 5–7 lat wzrost mCommerce przyspieszy, dzięki implementacji na masową skalę technologii mobilnych w tradycyjnym handlu detalicznym.

To znaczy?

Od 20-30 lat handel detaliczny właściwie się nie zmienia, nie licząc pojawienia się wielkopowierzchniowych sklepów, takich jak Walmart, oraz płatności kartami. Wprowadzenie rozwiązań mobilnych, czyli aplikacji, tablic interaktywnych, rozszerzonej rzeczywistości i np. beaconów, daje niesamowite możliwości zmiany dotychczasowego handlu.

Czy mCommerce może stać się bardziej dochodową częścią handlu internetowego niż wszystkie pozostałe obszary eCommerce razem wzięte?

Na niektórych rynkach azjatyckich, np. w Korei Południowej, już to się dzieje. Jestem przekonany, że za 2-3 lata będziemy mieli do czynienia z tego typu zmianą także w USA, Wielkiej Brytanii czy Niemczech. W przypadku polskiego rynku pewnie będzie trzeba poczekać trochę dłużej.

Jak długo?

Według prognoz w 2018 roku wartość globalnego rynku handlu mCommerce ma się zrównać z wartością handlu eCommerce. W Polsce, moim zdaniem, stanie się tak około 2021 lub 2022 roku.

*Piotr Krawiec jest współwłaścicielem i prezesem mGenerator.pl, pierwszej polskiej platformyumożliwiającej samodzielne tworzenie mobilnych stron, sklepów oraz aplikacji, Firma umożliwia handel i wspiera sprzedaż przedsiębiorstw w kanale mobilnym. mGenerator.pl jest również autorem analiz rynku mCommerce w Polsce. W 2014 roku w spółkę zainwestował fundusz venture capital MCI Management 

Krawiec posiada również wieloletnie doświadczenie w marketingu i PR. Przez siedem lat (od 2007 do 2014 roku) był dyrektorem zarządzającym firmy Praktycy.com, zajmującej się marketingiem i PR. Pracował również jako szef działu PR i promocji oraz rzecznik prasowy Grupy Onet (2005-2007), a także zajmował stanowisko dyrektora marketingu i PR w Money.pl.

Zdjęcie: materiały prasowe