Wybór kraju

Wybór kraju

Twoja przesyłka w drodze – zobacz jak pracują kurierzy

14 Wrz 2015   Aktualizacja: 13 Sie 2016

Magdalena Parys

Poza dobrą orientacją w terenie, muszą wykazać się dyscypliną, cierpliwością, a czasem odwagą i pomysłowością. Ich praca odbywa się w tempie i pod presją czasu. Poznajcie dzień z życia kuriera.

 

Kurier wstaje skoro świt, bo w pracy trzeba być już o 5:00 rano. Dzień rozpoczyna od wizyty w magazynie, gdzie każdy kierowca dostaje paczki zaadresowane na obszar, który na co dzień obsługuje. Wcześniej palety z paczkami zostały ciężarówkami dowiezione z innych regionalnych magazynów, gdzie zostały dowiezione po zleceniu przez nadawców.

Gdy kupujesz coś w sklepie internetowym, pod spodem pracuje całkiem pokaźna machina logistyczna. Podróż sklep–oddział nadawczy–oddział doręczający trwa maksymalnie 2 dni robocze. Paczka nadana dzisiaj rano w Rzeszowie, jutro przed południem może zostać doręczona w Szczecinie.

Pomiędzy godziną szóstą a siódmą auto dostawcze, w którym mieści się kilkadziesiąt przesyłek, wyjeżdża w teren. Potem pozostaje już tylko przeczesywanie adresów dostaw, ulica po ulicy. Kurier zazwyczaj odbiera również zwroty i nowe nadania (łącznie kilkadziesiąt dziennie). Koniec dnia pracy zależy od dobrego rozplanowania trasy. Przy sprzyjających wiatrach z powrotem w oddziale może być koło 18:00. Zawartość samochodu trafia na taśmy i do sortowni – aby jeszcze tej samej nocy, innymi samochodami i ciężarówkami, ruszyć dalej w Polskę. Proste? To jednak jeszcze nie wszystko. 

Non stop w stresie

Praca kuriera jest stresująca, ponieważ podlega nieustannej ocenie. Począwszy od ubioru. Kurier ma być ubrany czysto i schludnie, w firmowy strój, za który zapłaci z własnej kieszeni. W UPS to przeważnie koszt ok. 600 PLN (komplet kurtka, kamizelka, spodnie długie i krótkie, koszule z długim i krótkim rękawem). W DPD i Siódemce podobnie. Kolory strojów są takie, jak barwy firmy kurierskiej. Kurier z UPS zwykle będzie w beżowym ubraniu, z DPD – w czerwono-czarnym, z Siódemki – w czerwono-szarym. Pracownicy DHL mają nawet obostrzenia dotyczące skarpetek – mogą zakładać wyłącznie czarne i tylko za kostkę. Buty też czarne, bez znaczków. Za niedostosowanie się do zasad grozi kara.

Dotkliwe sankcje finansowe to w ogóle zmora kurierów. Można „oberwać” za wiele naruszeń. Jeśli klient nieczytelnie podpisze się na umowie albo zapomni wypełnić którąś rubrykę, a kurier tego nie sprawdzi. Za spóźnienie do pracy albo brudny samochód.

Inne koszty? Również za elektroniczny skaner – urządzenie odczytujące dane teleadresowe klienta, którym posługują się doręczyciele, trzeba zapłacić z własnej kieszeni. Stresująca praca, wymagająca spędzania długich godzin w samochodzie oraz dźwigania ciężarów, odbija się niestety czasem na zdrowiu kurierów. Borykają się głównie ze schorzeniami kręgosłupa. Czy to zatem się opłaca?

Ile zarabia kurier?

Szeregowi pracownicy korporacji kurierskich nie zarabiają kokosów. Firmy płacą im za „stopa”, czyli za każdy adres. Stawka wynosi najczęściej od 3,5–4 PLN za jednorazowy dowóz i nie jest stała (w każdej chwili może zostać zmieniona). Zatem gdy kurier ma do dostarczenia 30 przesyłek, w jeden dzień zarobi nieco ponad 100 PLN.

Do zarobków dochodzą dodatkowe kwoty za tzw. strefy. Na dłuższych trasach – powyżej 25 km od punktu wyjazdu - kurierzy mogą zarobić dodatkowo od kilku do kilkudziesięciu PLN. Oprócz rozwożenia paczek kurierzy jednocześnie odbierają je od klientów, którzy chcą zwrócić i/lub wysłać przesyłkę. Za jedną odebraną paczkę kurier otrzymuje ok. 3 PLN.

Podliczając składowe pensji, kurier w ciągu miesiąca może zarobić 2–3 tys. PLN netto (musi jeszcze opłacić składki emerytalne i ubezpieczenie zdrowotne, bo chcąc pracować jako kurier trzeba prowadzić działalność gospodarczą).

Kurier kontra klient

Od kuriera oczekujemy punktualności, bycia na zawołanie. A ten znowu się spóźnił, pomylił adresy, nie zadzwonił…

Na swoje usprawiedliwienie ma korki na drodze, goniące go zwierzęta – spójrz – błędnie zaadresowane paczki, nieobecność odbiorcy. Często zapominamy o tym, że pora dostarczania przesyłek pokrywa się z naszym dniem pracy. Zatem adresowanie zamawianego przez siebie zakupu do domu nie jest najlepszym rozwiązaniem. Jeśli jest to możliwe, lepiej zamówić paczkę do pracy. Wtedy i kurier i przesyłka powinni być na czas.  

Na liście spraw spornych kurierów z klientami jest także nieprzygotowanie klienta, zamawiającego przesyłkę za pobraniem. Oczekuje na towar bez wcześniej przygotowanych pieniędzy. Wówczas zaczyna się gorączkowe poszukiwanie drobnych lub bieganie po sąsiadach. Dla kurierów oznacza to nieplanowany postój. Tym samym nawet najlepszy plan dnia ulega zaburzeniu i wymaga reorganizacji.

 

Praca przy dostarczaniu naszych przesyłek wymaga zatem również cierpliwości i elastyczności. I to nie tylko w gorącym okresie przedświątecznym, gdzie wyrabia się nadgodziny za cały rok. Dlatego warto czasem spojrzeć na kurierów przychylniejszym okiem. 

***
Fotografia otwarciowa: © by Bilan 3D, Fotolia, dodatkowa ilustracja: © by Tomasz Zajda, Fotolia